in ,

Chłopiec z zespołem Downa odwiedza brata na służbie. Reakcji strażnika nie zapomni już do końca życia.

Pewien chłopiec o imieniu Sam długo czekał na to, aby móc odwiedzić brata w jego pracy. Aż wreszcie nadszedł ten dzień!

Młodszy brat Jack jest członkiem gwardii królowej i chroni rodzinę królewską w zamku Windsor. To honor dla armii królewskiej. Sam był niezwykle podekscytowany, widząc swojego brata dumnie stojącego w mundurze.

Ze względu na fakt, że Sam ma zespół Downa, delikatnie poinformowano go, co może i czego nie może robić ze swoim młodszym bratem. Ucieszony chłopiec powiedział oficerom, że po raz pierwszy zobaczy Jacka w akcji!

Dwóch mężczyzn podeszło razem z chłopcem do żołnierza ubranego w zimowy mundur, który składa się z długiego szarego płaszcza i dużego futrzanego kapelusza. Tak właśnie wyglądał tamtego dnia Jack! Zareagował on na przybycie Sama szybkim tupotem i manewrem, który przyniósł ogromny uśmiech bratu.

Pozwolono mu pobiec do miejsca, w którym Jack stał i zrobić sobie z nim zdjęcie. To był moment, na który bardzo długo czekał!

Według strony internetowej „Today I Found Out” bycie członkiem Queen’s Guard to bardzo poważna służba. Są jednak pewne okoliczności, w których oficerzy mogą poruszać się i reagować na ludzi w ich pobliżu.

„Składająca się z żołnierzy (przeważnie) wybranych z pięciu elitarnych pułków w brytyjskiej armii, Gwardia Królowa jest znana na całym świecie ze swojego stoickiego oddania się obowiązkom, jednak w przeciwieństwie do powszechnego przekonania, żołnierze ci mogą poruszać się (i robić to regularnie, nawet, gdy tylko pełnią służbę, a nie na paradzie) i w pewnych okolicznościach reagują na czyjeś przybycie.”
 
Podczas służby na zewnątrz rezydencji królowej, strażnicy są przygotowywani, by pozostać niezachwianym w obliczu wszystkiego, od ekstremalnych warunków pogodowych po krzykliwe znęcanie się kilka centymetrów od ich twarzy. Bycie członkiem gwardii królowej oznacza panowanie nad sobą, cierpliwość i poświęcenie.
 

 
Wyraz twarzy Jacka pozostaje poważny, choć jego ukochany brat jest oddalony zaledwie o kilka cali. Wartownik taki jak Jack dyżuruje przez dwie godziny, a co 10 minut wykonuje serię manewrów.
 
Kiedy Jack znowu uderza stopą, Sam podskakuje i śmieje się z radości!
 
To wspaniałe, że Jack, będąc członkiem brytyjskiej armii, może pozwolić sobie na to, by Sam mógł go obserwować podczas wykonywania obowiązków!
 

 
Ta piękna chwila doprowadziła Sama do wzruszenia, co możecie zobaczyć na poniższym nagraniu!