in ,

Rodzice natknęli się na zdjęcie swojego dziecka z przedszkola i wpadli w szał – sprawą zajęła się policja

Posyłając dziecko do przedszkola, nigdy nie wiemy w stu procentach, co się dzieje za zamkniętymi drzwiami placówki. Możemy mieć tylko nadzieję, że wyszkolona kadra potrafi się zająć naszą pociechą i zapewnić jej należytą opiekę. Jak się jednak okazuje, zdarzają się historie, których z pewnością żaden rodzic nie chciałby przeżyć.

Zachowanie pewnej pracownicy przedszkola woła o pomstę do nieba. Kiedy rodzice dowiedzieli się, co ich dziecko przeżywa w przedszkolu, prawie dostali zawału. Wszystko dzięki zdjęciu, na które przez przypadek się natknęli. Gdyby nie ono, prawdopodobnie nie zdawaliby sobie z niczego sprawy jeszcze przez długi czas.

Dziecko powinno dobrze bawić się w przedszkolu z innymi i mieć zapewnioną opiekę. Niestety nie zawsze ma to odzwierciedlenie w rzeczywistości.

Ich córka była ofiarą przedszkolanki

Córka Elyshy Brooks i Christiana Evansa na pewno nie rozumiała, dlaczego w przedszkolu, tam, gdzie ją odsyłają na co dzień rodzice, dzieje się jej taka krzywda.

Któregoś razu mama dziewczynki przeglądała zdjęcia na popularnej aplikacji Snapchat. To, co zobaczyła, sprawiło, że wpadła w szał. Aplikacja pozwala na zrobienie zrzutu ekranu, więc miała ona namacalny dowód na to, że jej dziecko doświadcza przemocy.

Okazało się, że przedszkolanka uznała to chyba za powód do dumy, więc podzieliła się tym zdjęciem w sieci.

“Jeden z nauczycieli w przedszkolu mojej córki przywiązał ją do krzesła, bo chciała się bawić, a potem umieścił zdjęcie na Snapchacie. To czysty przypadek, że udało mi się to zobaczyć i zapisać. Zatkali jej też uszy – prawie doszło do uszkodzenia błony bębenkowej” – pisze na Facebooku oburzona matka.

To wprost nie do pomyślenia, jak mogło dojść do takiej sytuacji. Rodzice dziewczynki tak tego nie zostawią.

“Mam nadzieję, że to przedszkole zostanie zamknięte, a osoba, która zrobiła to mojej córce, poniesie konsekwencje” – kontynuuje zrozpaczona kobieta.

Jak widać, nie każdy nadaje się do pracy z dziećmi. Szkoda tylko, że dzieci muszą przekonywać się o tym na własnej skórze…

Źródło: Podaj.to