in

Pan młody dla żartu powiedział ukochanej „nie” na ślubie. Po chwili nie było mu do śmiechu

Ta nieprzyjemna historia wydarzyła się w jednym z rosyjskich urzędów stanu cywilnego paręnaście lat temu. Nieszkodliwy żart pana młodego podczas ceremonii ślubnej doprowadził do strasznego skandalu i mógł doprowadzić do strasznej katastrofy, z powodu której młodzi ludzie po prostu nie byliby już razem.

Valery i Elena byli przyjaciółmi od pierwszej klasy. A kiedy dojrzeli, przyjaźń przekształciła się w miłość. Panowała pełna harmonia i wzajemne zrozumienie, tylko Valery miał dziwne poczucie humoru. Jego żarty czasami były po prostu nieodpowiednie, a Elena musiała się wstydzić swojego chłopaka. Ale z biegiem lat dziewczyna przyzwyczaiła się do jego humoru.

Po ukończeniu szkoły kochankowie postanowili się pobrać. Para wybrała ślub cywilny i zdecydowała się na skromną uroczystość. Przyjaciel uszył suknię dla panny młodej, rodzice kupili pierścionki, a dla niewielkiej liczby gości zorganizowano przyjęcie.

W końcu nadszedł długo oczekiwany dzień. Elena w jasnoróżowej sukience, a Valery w jasnoszarym garniturze stał w uroczystej sali przed uśmiechniętą urzędniczką stanu cywilnego. Kiedy kobieta powiedziała wszystkie niezbędne uroczyste słowa i zwróciła się do pana młodego z głównym pytaniem „Czy zgadza się poślubić Elenę …”, wtedy Valery postanowił zażartować.

Początkowo nie odpowiedział, a potem śmiejąc się, zapytał pracownika urzędu stanu cywilnego:
„No cóż, a Ty jak myślisz?”
 
Wśród nielicznych gości roześmiał się, a panna młoda wpadła w szał i spojrzała z wyrzutem na swojego wybranka. Urzędniczka powtórzyła pytanie, ale pan młody ciągnął żart dalej i odpowiedział: „Być może, nie chcę”.

Urzędniczka nie zrozumiała humoru Valery i po prostu ogłosiła, że w tym przypadku, zgodnie z ustawodawstwem Federacji Rosyjskiej, małżeństwo nie zostało zawarte i opuściła salę.

Panna młoda natychmiast wybuchła płaczem, goście byli przerażeni, a panu młodemu już nie było do śmiechu. Wszyscy pospieszyli, by przekonać urzędniczkę do powrotu. Ale kobieta kategorycznie odmówiła.

W rezultacie, gdy pan młody, panna młoda i goście zdali sobie sprawę, że ceremonia się skończyła, pojawił się szef instytucji i całe szczęście dał się namówić na wydanie aktu ślubu, a nowożeńcy mogli podpisać dokumenty.

Kochankowie mieli szczęście, że wszystko się tak skończyło, ale nastrój wszystkich był zdecydowanie zepsuty w ten uroczysty dzień, zwłaszcza panny młodej.

Źródło: Readovka.ru