fot. Adam Opioła, CC BY-SA 3.0, via Wikimedia Commons
in ,

Ten owad jest częstym gościem w naszych domach. Łatwo pomylić go z karaluchem i prusakiem

Podczas tych upalnych dni, kiedy wysokie temperatury stają się normą, wiele gatunków owadów szuka schronienia w chłodniejszych miejscach, takich jak nasze domy. To często prowadzi do sytuacji, które wywołują u nas lęk i niepokój. Istotne jest jednak zrozumienie, że nie wszystkie te stworzenia stanowią dla nas zagrożenie. Przyjrzyjmy się bliżej jednemu z gatunków, który często jest mylony z domowymi szkodnikami, jak karaluch i prusak.

Zadomka kontra karaluch i prusak – jak odróżnić te gatunki?

Karaluchy i prusaki, często nazywane karaczanami, to typowe domowe szkodniki, których obecność w naszych domach może wywołać gęsią skórkę. Są one sprytne i trudne do wyeliminowania, często chowając się w trudno dostępnych miejscach, takich jak przestrzenie pod podłogą czy między meblami. Zarówno karaluch, jak i prusak, należą do rzędu karaczanów, tak jak zadomka. Mimo że zadomka może wyglądać podobnie do swoich „krewnych”, jest jednym z najważniejszych wyjątków – nie jest szkodnikiem, a domy ludzi nie są jej naturalnym środowiskiem.

Zadomka – jak ją rozpoznać?

Zadomka, podobnie jak karaluch i prusak, ma charakterystyczne czułki i skrzydła. Jednak to ona jest jedyną z tej trójki, która faktycznie potrafi latać. Ten nieszkodliwy owad można również zidentyfikować na podstawie wyglądu skrzydeł (są bardziej przezroczyste) oraz przedplecza, czyli części ciała znajdującej się za głową, ale przed skrzydłami. U zadomki jest ono czarne, podczas gdy u prusaka jest brązowe z dwoma czarnymi paskami. Co do wielkości, zadomka jest mniejsza od karalucha (28 mm) i prusaka (13 mm), osiągając jedynie około 10 mm długości.

Zadomka, choć mała, ma niezwykłe zdolności, które czynią ją niezwykle fascynującą. Jedną z nich jest jej zdolność do idealnego kamuflażu. Kiedy zadomka spoczywa, składa swoje skrzydła w taki sposób, że idealnie zasłaniają jej ciało, co sprawia, że wygląda ona jak martwy liść, kora drzewa czy kamyk. To, w połączeniu z jej małym rozmiarem, czyni ją praktycznie niewidoczną dla drapieżników i ludzkiego oka.

Zadomki są owadami sezonowymi i można je spotkać głównie w ciepłych miesiącach roku, od maja do końca września. W tym okresie dorosłe osobniki stają się bardziej widoczne i aktywne, co zwiększa prawdopodobieństwo spotkania z nimi.

Mimo iż są niewielkie i często niedostrzegane, pełnią ważną rolę w ekosystemie i posiadają unikalne zdolności przetrwania, które nadają im wartość daleko poza tym, co moglibyśmy na pierwszy rzut oka przypuszczać.

Czy zadomka stanowi zagrożenie?

W przeciwieństwie do karalucha i prusaka, zadomka nie jest szkodnikiem. Prusaki i karaluchy są gatunkami synantropijnymi, co oznacza, że występują tylko w środowisku ludzkim. Zadomka jest gatunkiem, który naturalnie występuje na otwartym terenie, takim jak lasy i łąki, a do naszych domów trafia zazwyczaj przypadkiem. Jeśli natkniesz się na tę małą istotę w swoim domu, najprostszym rozwiązaniem będzie złapanie jej i wypuszczenie na zewnątrz. Nie jest ona niebezpieczna, nie przenosi chorób, a jej obecność w twoim domu jest najprawdopodobniej przypadkowa. Będzie wdzięczna, jeśli pomożesz jej wrócić do naturalnego środowiska.

Źródła: rmf.fm, swiatmakro.com