in

„Obserwujcie twarze polityków” – porażająca wizja Jackowskiego, ma się zacząć już niedługo

Krzysztof Jackowski to postać, której z pewnością nie trzeba nikomu przedstawiać. Jasnowidz regularnie dzieli się z nami swoimi wizjami, które niepokoją i szokują. Tym razem nie będzie inaczej.

Według wizjonera rok 2022 będzie prawdziwym przełomem. Na co musimy być przygotowani? Jest się czego obawiać.

Szokująca wizja Jackowskiego

Jasnowidz skupił się w swojej wizji na tym, co czeka nas w najbliższych miesiącach. Według niego możemy spodziewać się pogłębienia kryzysu surowcowego. Możemy nawet mieć problemy z internetem.

Jackowski uważa, że 2022 rok to ostatni rok rządów PiS-u.

„W 2022 roku nastąpi przełom. Ale czy on doprowadzi do czegoś dobrego? Raczej nie. Już teraz dzieje się źle na świecie. Jeśli nastąpi on w postaci militarnej, to nic nie wskazuje w moich poczuciach, by mogło to rozładować sytuację. Przeciwnie, będzie to zdyscyplinowanie jej. Wolność, jaką mieliśmy przed 2020 rokiem, możemy położyć na półce z książkami do historii. Mamy czas, w którym wolność będzie znaczyła coś zupełnie innego. Ale nie ma innej wolności. Będziemy sobie to tylko tak tłumaczyć” – tłumaczy.

Jasnowidz jest zdania, że ten rok przyniesie nam wiele niespodzianek. Nie będą one jednak pozytywne.

„2022 rok będzie bardzo trudny, zaskakujący, z wieloma wydarzeniami. Musimy się przygotować na to, że może brakować surowców, rzeczy, które produkujemy. Już się tak zaczyna dziać, ale to jest namiastka (…). Może w tym roku grozić nam ograniczenie możliwości dostępu do internetu. Może się to zacząć w sposób szokujący, że na krótki czas Internet zniknie. To by powodowało katastrofę, bo nie bylibyśmy w stanie funkcjonować. A może dojść do ograniczenia nam internetu. Tłumaczenie może być różne – na przykład, że ktoś coś uszkodził. W każdym razie wolność, która wydaje się być w świecie wirtualnym, niby będzie nadal, ale świat ten będzie nam wydzielany” – dodaje.

Wizjoner już od dłuższego czasu przepowiada upadek PiS-u. Ma on zrzucić z siebie władzę, tłumacząc, że nie może już rządzić.

„Czuję, że PiS – boję się to powiedzieć – ale czuję, że to ostatni rok koalicji PiS-owskiej. W tym roku rozegra się rozbicie koalicji, zrzucenie władzy przez PiS. Część, już w mniejszości będzie chciała tworzyć rząd z opozycją, na początku będzie to wyglądało obiecująco, ale to upadnie. PiS w tym roku będzie kończył. Ale ten rozpad PiS-u będzie mu na rękę lub to będzie pora, w której partia musi się rozpaść. To będzie teatralnie zagrane. Prasa i internet podbiją dramaturgię. Tego wszystkiego będą konsekwencje. To będzie wyglądało tak, że PiS powie: „dzieje się, co się dzieje, bo straciliśmy większość, to nie nasza wina. PiS zrzuci, a nie odda władzę” – przewiduje.

Jasnowidz dodał także, że będziemy mieć do czynienia z pewnym nieoczywistym konfliktem.

„Widzę taką sytuację, że nie będzie konfliktu żadnego poważnego na świecie, ale pełno statków, lotniskowców, będzie się gromadziło na wodzie. Raczej będzie to wyglądało na pokaz siły, jak na działania. Tam, gdzie to będzie, nie wydarzy się nic, ale krótko po tym wydarzy się coś bardzo ważnego militarnie w zupełnie innym miejscu świata w sposób nagły” – wyjaśnia.

Jackowski przewiduje, że na pewnej małej wysepce wydarzy się coś, co wstrząśnie całym światem.

„Nie rozumiem tego. Wybaczcie, bo to brzmi jak z bajki: mała wysepka, mała wyspa na świecie, z której coś się zrodzi niebywałego. Coś się zrodzi takiego, czego będzie bał się cały świat. Coś powstanie. Mówię to bez komentarza, to, co poczuję”

Jackowski uważa, że w kwietniu podjęte zostaną pewne decyzje dotyczące pandemii koronawirusa. Co do kolejnej fali, ma ona pojawić się w trzech „podmuchach”.

„Od kwietnia czekają nas bardzo poważne ustalenia, jeżeli chodzi o nasze zdrowie. Nie będzie przymusu do niczego, ale będą bardzo poważne decyzje, które sprawią, że każdy będzie znał swoje miejsce w życiu społecznym i publicznym. Fala, która ma przyjść, będzie falą trzech podmuchów: nagły wzrost, obniżenie, nagły wzrost i obniżenie i znów wzrost i obniżenie” – tłumaczy.

Jackowski obawia się, że już niebawem nasz kraj znajdzie się w fatalnym położeniu.

„Z jakichś powodów od Polski będzie się żądało ogromnych pieniędzy – i to nagle. Już wspominałem, że może dojść do sytuacji, w której Unia Europejska będzie prowadziła jakieś postępowanie względem Polski. Zamieszanie w coś Polski, wykluczenie Polski – może z tym mieć to związek. Mam takie poczucie. Ukraina po aneksji Krymu w jakiś sposób ma znaczenie w randze światowej, ma poparcie USA i UE, ale był taki moment, że Ukraina była w bardzo trudnej sytuacji – była bezsilna. Miała wsparcie świata, ale na odległość. Mam wrażenie, że nasz kraj znajdzie się w takiej sytuacji, ale bez działań militarnych. Powiem ostatni raz: obserwujcie twarze polityków, którzy mają jakąś decyzyjność w kraju i na świecie” – dodaje jasnowidz.

Co o tym sądzicie? Dajcie znać w komentarzu!