źródło: instagram Krechelle Carter
in

Zaczął obrażać mamę sześciorga dzieci. Nie do wiary, jakich słów użył

Każdy z nas ma marzenia, które chciałby spełnić. Jedni marzą o podróżach, a inni np. o rodzinie i jak największej liczbie dzieci. Liczne potomstwo było dla tej kobiety największym darem od losu, jednak niektórym nie spodobało się to, jak żyje szczęśliwa mama.

Krechelle Carter któregoś razu dostała wiadomość, która wywołuje łzy w oczach. Aż ciężko uwierzyć, że ktoś mógł coś takiego napisać!

Skomentował wygląd miejsc intymnych blogerki

Carter została mamą szóstki dzieci przed ukończeniem 30 lat. Australijka nie wyobraża sobie, że jej życie mogłoby wyglądać inaczej.

Niestety, jakiś czas temu dostała szokującą wiadomość od pewnego mężczyzny, który podpisał się jako „Michael Smith”.

Blogerka uznała, że pokaże jej treść swoim obserwującym na Instagramie:

„Wszystko, co robisz, jest strasznie niewiarygodne.
Twoja pochwa musi wyglądać jak wrak.
Mając tyle dzieci nie zapewnisz im normalnego życia.
Ich przyszłość zapowiada się strasznie.
Poza tym jesteś chorobliwie otyła.
Współczuję maluchom takiej matki” – czytamy.

Kobieta publicznie odpowiedziała na komentarz mężczyzny.

„Przemoc. To naprawdę musi się skończyć. Chcę dać wszystkim do zrozumienia, że żadna forma agresji nie będzie przeze mnie tolerowana. Niektórzy tracą sporo czasu na nienawiść. Ale co będzie następne? Czy kiedyś się zatrzymasz?” – pisze blogerka.

Młoda mama zdradziła, że jej dzieci przyszły na świat przez cesarskie cięcie.

„Od razu zacząłeś komentować moją waginę. A jeśli chcesz wiedzieć, to ma się całkiem nieźle, bo wszystkie dzieci urodziłam poprzez cesarskie cięcie (gdyby wyszły przez moje krocze, to byłaby jeszcze piękniejsza). Wyciągnięto mi z brzucha 6 maluchów, więc naprawdę już nic mnie nie ruszy” – wyjaśnia.

I dodaje:

„Dzieci mają się naprawdę dobrze. Jemy razem brokuły i dobrze się bawimy. Czasami zmuszam je do spania, jak każdy dobry rodzic. Jesteśmy cholernie normalną rodziną”

W rodzinie Carter pojawiają się problemy, jak w każdej, ale jej członkowie są szczęśliwi.

„Dajemy naszym pociechom sporo wolności. Poza tym, że zamykamy je w domu na noc, ale każdy musi kiedyś odpocząć. Nie chcemy też, by zjadły je lisy. Bywa i tak, że nie wyrabiamy się czasowo. Przegapiliśmy dwie ostatnie lekcje pływania. Ale, na litość Boską, dzieci to najlepsze, co przytrafiło mi się w życiu. Żadnego z nich bym nie zmieniła. Kocham je!”

Kobieta odniosła się także do komentarza na temat swojej wagi:

„To prawda, że jestem otyła. Jestem od kiedy pamiętam, ale daj mi kilka miesięcy i spróbuję się z tym uporać”

Carter przyznała, że to nie jedyna tego typu wiadomość, która została do niej wysłana. Blogerka nie godzi się na hejt.

„Mam kochającego męża, piękne i zdrowe dzieci oraz rodzinę i przyjaciół, którzy skoczą za mną w ogień. Otrzymałam twoją wiadomość odpoczywając po operacji. Wstydź się. Powtórzę to, co już kiedyś pisałam: wystarczy jedno nieodpowiednie słowo, w nieodpowiednim czasie, wypowiedziane w kierunku nieodpowiedniej osoby” – mówi.

Kobieta jest pewna siebie i nie zamierza przejmować się zdaniem innych, ale gdyby miała depresję lub załamanie nerwowe, taka wiadomość mogłaby doprowadzić nawet do tragedii…

Podziel się tą historią z innymi!

źródło: popularne.pl