in

“To sygnał alarmowy dla rządów” – WHO ostrzega, problem dotyczy głównie kobiet.

WHO zaapelowało do władz państwowych z całego świata o to, aby zwrócili uwagę na ogromny problem przemocy domowej. Dane z 2000-2018 przerażają. Nie ma wątpliwości co do tego, że pandemia tylko to nasila.

Historii, które mrożą krew w żyłach i są związane z przemocą domową, nie trzeba długo szukać. Być może nawet to nasz sąsiad lub sąsiadka doświadcza każdego dnia ogromnego cierpienia i strachu przed tym, co stanie się jutro. Tego nie wiemy, bo tacy ludzie boją się komuś powiedzieć o tym, co się dzieje. Tacy ludzie martwią się o swoje życie, bo nigdy nie wiedzą, co przyjdzie do głowy oprawcy.

Odkąd tylko pojawiła się pandemia koronawirusa, problem zdecydowanie przybrał na sile.

“Prawie jedna na trzy kobiety na świecie jest poddawana przemocy fizycznej lub seksualnej w ciągu swojego życia. Liczba dokonywanych przestępstw wzrosła w czasie pandemii” – poinformowała Światowa Organizacja Zdrowia (WHO).

WHO zwraca uwagę na problem przemocy domowej

Dyrektor generalny Światowej Organizacji Zdrowia, Tedros Adhanom Ghebreyesus, zaapelował w ostatnim czasie do wszystkich o to, aby nie pozostawali bierni w związku z problemem przemocy domowej. Dane WHO z 2000-2018 roku mówią same za siebie – aż 31 proc. kobiet w wieku 15-49 lat, czyli do 852 milionów kobiet, doświadczyło przemocy fizycznej lub seksualnej.

“Przemoc wobec kobiet jest zjawiskiem powszechnym w każdym kraju i kulturze, wyrządzając krzywdy milionom kobiet i ich rodzinom. Zaostrzyła ją pandemia COVID-19, ale w przeciwieństwie do COVID-19 przemocy wobec kobiet nie można powstrzymać szczepionką. Możemy z tym walczyć tylko głęboko zakorzenionymi i wytrwałymi wysiłkami – podejmowanymi przez rządy, społeczności i jednostki – w celu zmiany szkodliwych postaw, poprawy dostępu do możliwości i usług dla kobiet i dziewcząt oraz wspierania zdrowych i wzajemnie opartych na szacunku relacji” – tłumaczy szef WHO.

Zazwyczaj oprawcami są mężowie czy też partnerzy. Problem jest największy w najbiedniejszych krajach. Wiele przypadków nie jest w ogóle zgłaszanych.

“Liczby te są szokujące. To sygnał alarmowy dla rządów, że powinny robić o wiele więcej, aby zapobiegać przemocy” – alarmuje Claudia Garcia-Moreno, autorka raportu.

Problem jest największy w takich regionach jak: Oceania, Afryka Subsaharyjska i południowa Azja. Jeśli chodzi o kraje, to: Kiribati, Fidżi, Papua Nowa Gwinea, Bangladesz, Demokratyczna Republika Konga i Afganistan. Najniższy wskaźnik – 23 proc. – dotyczy Europy.

W Polsce każdego roku odnotowuje się około 90 tysięcy osób, wobec których stosowana jest przemoc domowa.

Źródła: www.who.int, www.bbc.com, www.o2.pl