in

Wyszedł o północy z domu, aby przejść 30 km i zdążyć do pracy. Niespodziewana reakcja szefa wyciska łzy!

Pomiędzy mnóstwem wiadomości, które dotyczą katastrof, przestępstw i innych spraw nie wywołujących w nas pozytywnych emocji, można odnaleźć też piękne ludzkie historie. Niestety zazwyczaj robią one za tło dla tych, które są przerażające i wzbudzają w nas lęk o nasz kraj i dzień jutrzejszy.

Rzecz jasna, konieczne jest informowanie o problemach, jakie pojawiają się na świecie, jednak często cała uwaga skupia się tylko na nich. Ale wokół nas dzieją się również rzeczy wspaniałe, o których powinno być równie głośno!

Dowodem na to jest historia jednego z uczniów, dziejąca się w Alabanie w USA – Waltera. Ten chłopak zdecydowanie może stać się dla nas wielką inspiracją! Chciałbyś wiedzieć, dlaczego? Koniecznie czytaj dalej!

To zaczęło się w chwili, kiedy Walterowi popsuło się auto. Niby nic wielkiego, ale niestety stało się to, kiedy dostał nową pracę w firmie pomagającej w przeprowadzkach – Bellhops. Kolejnego dnia miał dotrzeć na pierwszą zmianę.

Dla wielu osób mieszkających daleko od swojego miejsca pracy, sytuacja ta doprowadziłaby do tego, że najprawdopodobniej wzięliby wolne, tłumacząc się nagłą chorobą. Ale dla bohatera naszej historii nie stanowiło to przeszkody nie do pokonania…

Nie brał nawet pod uwagę tego, żeby nie przyjść do pracy swojego pierwszego dnia. Postanowił, że dotrze do niej za wszelką cenę. O północy opuścił dom i szedł całą noc, aby nad ranem być na miejscu!

Podczas drogi zauważyli go policjanci, którzy przypadkiem tamtędy przejeżdżali. Zatrzymali radiowóz, zaciekawieni, co powie im człowiek spacerujący po poboczu. Odpowiedź Waltera zaimponowała im do tego stopnia, że osobiście podwieźli go pod firmę i postawili śniadanie na mieście.

Swojego pierwszego dnia chłopak miał pomagać przy przeprowadzce Jenny Lamey. Kobieta razem z rodziną postanowiła podjąć ten przełomowy krok, jakim jest zmiana miejsca zamieszkania. Walter był na miejscu pracy przed czasem, dzięki dobremu uczynkowi, jaki zrobili dla niego policjanci. Wytłumaczyli oni rodzinie Lamey, dlaczego chłopak nie przyjechał później, skoro mógł jeszcze smacznie spać. To, co opowiedzieli policjanci tak zachwyciło Jenny, że postanowiła zaprosić Waltera do domu i spytać, czy nie chce jeszcze odpocząć przed pracą. Chłopak odmówił. W zamian za to poprosił o umożliwienie mu rozpoczęcia pracy jeszcze w tej chwili.

Jenny nie mogła pojąć, że trafił się jej pracownik, który może być tak uczynny i niestrudzony, dlatego podzieliła się tą historią na Facebooku.

Napisany przez nią post w niesamowitym tempie zyskał popularność wśród internautów. Dotarł też do prezesa firmy, w której był zatrudniony Walter – Luke’a Marklina. Prezes uznał, że nie może przejść obok tego obojętnie. Zdecydował się, że ofiaruje swojemu pracownikowi prezent… nowy samochód, dzięki któremu nie będzie już musiał martwić się o dojazd do pracy na czas!
 
„To niesamowite, że zatrudniłem tak wspaniałą osobę” – napisał Luke na Twitterze. – „Ten chłopak doskonale wie, co znaczą wartości, które wyznajemy w Bellhops. Rozpiera mnie duma na myśl o tym, że możemy razem pomagać innym.”
 
Kiedy Walter zobaczył samochód, który miał być jego, nie był w stanie wydusić słowa. Starał się tylko o to, aby powstrzymać łzy…
 


 
Po pewnym czasie chłopak opowiedział wszystkim, dlaczego ta praca jest dla niego tak ważna. Nikt nie chciał go zatrudnić. Im dłużej szukał, tym większa była frustracja. Kiedy w końcu prezes Bellhops postanowił dać mu szansę, chciał pokazać, że jest w stanie zrobić wiele. Że potrafi się zaangażować w stu procentach.
 
Okazał także swoją wdzięczność rodzicom za to, że został przez nich wychowany na kogoś, kim jest obecnie. Jego rodzice, podobnie jak on, również przeżywali w życiu ciężkie chwile. Stracili cały swój dobytek przez huragan Katrina. Wtedy też zostali zmuszeni do przeprowadzenia się.
 
„Pragnę powiedzieć ludziom, że bez względu na to, jakie wyzwanie stoi przed nimi, są w stanie mu sprostać. Wystarczy, że podejmiesz decyzję.” – wyznaje Walter, próbując zakryć napływające do oczu łzy.
 

 
Przekaż tę historię dalej, aby pokazać, że działanie Waltera jest warte naśladowania i jeśli tylko się chce, to można naprawdę wiele!