fot.J.-H. Janßen, CC BY-SA 3.0, freepik
in

W Odrze płynie zabójcza substancja. Poważne zagrożenie dla ludzi i zwierząt

RBB24 w Niemczech ujawnił wyniki badań nad rzeką Odrą. Poziom rtęci był podobno tak wysoki, że w urządzeniach zabrakło skali. Analizy zostaną powtórzone. „To jest poważne zagrożenie dla ludzi” – mówi dr Paweł Grzesiowski.

Z Odry wyławiane są tony martwych ryb i ptactwa wodnego. Skażenie rzeki może być efektem działań zakładów przemysłowych – podają służby ochrony środowiska. Polacy wciąż badają przyczynę. Złożono zawiadomienie o podejrzeniu popełnienia przestępstwa przeciwko środowisku poprzez zanieczyszczenie wód powierzchniowych. Sprawą zajmuje się Prokuratura Okręgowa we Wrocławiu.

W Niemczech przyjrzano się również skażeniu rzeki Odry. Niemiecki serwis informacyjny rbb24 poinformował, że rzeka Odra była tak skażona rtęcią, że konieczne było przeprowadzenie drugiego testu w celu weryfikacji wyników. Federalna Agencja Środowiska podaje, że rtęć jest toksyczna dla ludzi i zwierząt. Rtęć nie może być wydalana i dlatego gromadzi się w organizmie – podaje serwis. Nie jest jednak pewne, czy to właśnie rtęć zabiła zwierzęta.

Eksperci ostrzegają: „Jeśli potwierdzi się obecność związków rtęci w wodach Odry, to poważne zagrożenie dla ludzi. Rtęć jest toksyczna, szczególnie dla dzieci i kobiet w ciąży, uszkadza mózg, nerki, jelita. Rtęć wchłania się przez skórę, drogi oddechowe, układ pokarmowy. Należy zachować ostrożność” – pisze na Twitterze lekarz Paweł Grzesiowski.

Niepokojący post zamieścił też w mediach społecznościowych farmaceuta dr Łukasz Pietrzak:
„Przewiduje, że w najbliższym czasie, zwłaszcza w zachodniej Polsce, będzie wzrost zapytań w aptekach o penicylamine (Cuprenil) oraz sole kwasu sulfonowego, a węgiel aktywny stanie się deficytem”.

„Od ponad dwóch tygodni w Odrze płynie zabójcza substancja. O tym, co to jest, Polacy dowiadują się z ustaleń niemieckich służb. Za co wy, dranie, bierzecie pieniądze?” – napisał na twitterze poseł Jan Grabiec, rzecznik PO.

„Odra może potrzebować nawet lat, żeby wrócić do w miarę normalnego stanu (…). Z wściekłości chce się krzyczeć (…). Nie wchodźcie do wody, nie kąpcie się w niej” – apeluje premier Mateusz Morawiecki.

Źródło: radiozet.pl, wiadomosci.wp.pl