in ,

Pracownik marketu rzuca się na ratunek dziecku. Zamiast nagrody zostaje zwolniony z pracy.

Dillon Reagan jest pracownikiem znanej sieci marketów z artykułami gospodarstwa domowego, budowlanymi i wyposażenia wnętrz Home Depot w Portland, w stanie Oregon.

Pewnego dnia Dillon znalazł się w sytuacji, w której po prostu musiał zareagować. To był normalny, zdrowy odruch każdego człowieka.

Usłyszał krzyki kobiety, która była atakowana przez mężczyznę.

Krzyki dochodziły z parkingu przed sklepem. Dillon wraz z kolegą z pracy zauważyli, że chodzi o małe dziecko. Natychmiast wezwali policję.

„W tamtej chwili jedyne, o czym myślałem, to bezpieczeństwo dziecka. Wyszedłem na zewnątrz i zobaczyłem kobietę płakała i krzyczała: Proszę, pomóżcie mi, proszę! Kradnie moje dziecko, porywa moje dziecko!”

Dillon i jego kolega spłoszyli mężczyznę, który zaczął się oddalać. W rozmowie z policją poproszono, by jeden z nich zachowując bezpieczną odległość śledził mężczyznę i pomógł w jego schwytaniu.

Dillon szedł za nim przez trzy przecznice, jednocześnie współpracując z policjantami, których informował o ich bieżacej lokalizacji.

„Kluczył i zmieniał kierunki wiele razy odkąd się oddalił, policja nie wiedziałaby gdzie go szukać.”

Kiedy policjanci zjawili się i dokonali aresztowania, Dillon wrócił do pracy. Ale tam już po chwili menedżer wręczył mu dyscyplinarne zwolnienie z pracy za „nie dopełnienie obowiązków służbowych i samodzielne oddalenie się z miejsca pracy, bez powiadomienia.”
 


 
Nie pomogły tłumaczenia, że sprawa nie cierpiała zwłoki i decyzje trzeba było podjąć natychmiast, by pomóc policji w ujęciu przestępcy.
 
„Uważam, że to po prostu było słuszne. Byłem w sytuacji, w której musiałem działać. Drugi raz zrobiłbym to samo”.
 
Kierownictwo Home Depot pod wpływem informacji z lokalnych mediów przyznało się do błędu, rozważyło swoją decyzję ponownie i postanowiło przywrócić Dillona do pracy.
 

 
„To bardzo skomplikowana sytuacja, więc przyjrzymy się decyzji. Zawsze chcemy mieć pewność, że traktujemy każdego współpracownika sprawiedliwie”.
 
W końcu wydali następujące oświadczenie.
 
„Po raz drugi spojrzeliśmy na całą sprawę i poinformowaliśmy pana Reagana, że postanowiliśmy wycofać naszą decyzję, z uwagi na okoliczności. Zawsze dokładamy wszelkich starań, aby współpracownicy byli traktowani uczciwie, co zrobiliśmy i w tym przypadku.”
 
Ale Dillon nie jest już zainteresowany pracą w Home Depot. Ma nadzieję, że wkrótce znajdzie inną pracę w firmie, w której słuszność będzie ważniejsza niż ślepe posłuszeństwo wobec firmy.
 
„Powinniśmy postępować właściwie, bez względu na politykę firmy, bez względu na konsekwencje” – mówi Dillon.
 
Podziel się z rodziną i znajomymi postawą tego dzielnego faceta.