in

Gdy zostawiali synka w żłobku, nie przypuszczali, że widzą go po raz ostatni…

Wiele mam zgodzi się, że żłobek to jest ostateczność. Często jednak mama nie ma możliwości w tym pierwszym okresie życia dziecka zajmować się nim, ponieważ musi wracać do pracy, wtedy żłobek to jedyne rozwiązanie.

Zostawiając dziecko w żłobku rodzice liczą na fachową i wykwalifikowaną opiekę, wierzą, że dziecko będzie bezpieczne.

Derek i Ali Dodd także musieli wesprzeć się instytucją żłobka do opieki nad ich synkiem Shepardem.

Tego dnia Ali przyniosła synka w foteliku samochodowym i przekazała opiekunce. Ta nie wyjęła dziecka z fotelika i nie przełożyła do łóżeczka. Maluch zasnął i spał w foteliku kilka godzin. W końcu opiekunka zainteresowała się dzieckiem. Dotknęła jego skóry, która okazała się zimna…

Maluszek został ofiarą tzw. “uduszenia pozycyjnego”. Dziecko udusiło się we śnie przez nieodpowiednie ułożenie ciała.
 

Ali i Derek nigdy nie uporają się z tą straszną i bolesną stratą. Ich ból w jakimś stopniu ukoiło zaangażowanie w kampanię uświadamiającą jak niebezpieczne może być pozostawanie dziecka w foteliku zbyt długo.

Małe dziecko nie jest w stanie utrzymać głowy w odpowiedniej pozycji i może dojść do uduszenia.

Dlatego nie wolno zostawić dziecka śpiącego w foteliku.
 

Przekażcie to wszystkim rodzicom.

Źródło i fotografie: dailymail