in

Telewizja emitowała na żywo ostatnie minuty pacjenta z COVID-19 – To rozpętało burzę w całym kraju

Jeśli ktoś miał wątpliwości co do tego, czy koronawirus naprawdę istnieje i nie przekonało go to, że cały świat zatrzymał się przez pandemię, mógł obejrzeć szokujące nagranie transmitowane na żywo. Nie było w nim miejsca na teorie spiskowe – wstrząsnęło to całą Boliwią.

Z pewnością niewiele mieszkańców Boliwii zdawałoby sobie sprawę z tego, co dzieje się tuż obok nich, gdyby nie fakt, że wszystko zarejestrowały kamery. Porażające nagranie szybko rozwiało wątpliwości niedowiarków.

Lokalna stacja telewizyjna zdecydowała się poprowadzić transmisję na żywo, podczas której można było obserwować, jak lekarze ze szpitala z Santa Cruz zmagają się z koronawirusem. Robili oni, co w ich mocy, aby uratować życie mężczyzny, jednak na próżno – na nagraniu mieszkańcy Boliwii mogli zobaczyć ostatnie chwile jego życia.

To transmisja na żywo stała się dla wielu niezaprzeczalnym dowodem na to, że mamy do czynienia z koronawirusem, a obok nas umierają ludzie.

Po emisji nagrania szybko pojawiły się głosy mówiące o tym, że w telewizji nie można pokazywać cudzej śmierci i że coś takiego nie powinno mieć w żadnym razie miejsca. Wypowiedziała się w tej sprawie sama Nadia Cruz, boliwijska rzecznik praw człowieka, oburzona tym, co zobaczyła – według niej wywołało to tanią, zupełnie niepotrzebną sensację.

„Pokazanie ostatnich chwil życia człowieka świadczy o braku szacunku dla nas wszystkich.” – mówi dziennikarka Fabiola Chambi z „Cochabamba Los Tiempos.

To potworny brak szacunku dla zmarłych oraz ich rodzin. W walce z tym wirusem straciliśmy również empatię – twierdzi Maria Trig, dziennikarka gazety “El Deber de Santa Cruz”

Wydawca programu podkreślił, że miało to na celu „wstrząsnąć władzami, które zaniedbały służbę zdrowia”. Reportaż transmitowano w programie „Bez kłamstw” telewizji RAT.

Nie jest pewnym, czy mężczyzna, który umarł podczas transmisji na żywo, wyraził zgodę na nagrywanie. Pewnym jest za to, że w Boliwii od początku pandemii pojawiło się 25 000 zakażeń koronawirusem i do tej pory odnotowano około 820 zgonów.