in

80-latka mieszkała w rozpadającym się szałasie – W 6 dni odmieniono jej życie o 180 stopni!

„Szlachetna Paczka” to przepiękny projekt społeczny, dzięki któremu wielu ludzi otrzymuje potrzebną im pomoc. Często są to ludzie, którzy nie mieliby odwagi o nią poprosić.

Wśród nich była także 80-letnia pani Aniela. Wysłała list z prośbą o pomoc, jednak list był skromny. Dotyczył jedzenia, trochę drewna na opał i szafki na ubrania. Czyli rzeczy, które powinien mieć każdy. Zdajemy sobie sprawę, że takich ludzi jak pani Aniela jest znacznie więcej. Bardzo często są to ludzie żyjący wokół nas.

Dzięki tej inicjatywie pani Kinga i jej mąż Krzysztof uznali, że z chęcią pomogą 80-latce.

Po całej akcji pan Krzysztof zdał relację na Facebooku odnośnie przeprowadzonych działań i podzielił się swoimi refleksami. To było z pewnością wielkie przeżycie, chwile, w których człowiek uświadamia sobie, jak ważny i potrzebny jest drugi człowiek.

„Kiedy byłem mały, rodzice opowiadali mi bajkę o Babie Jadze, mieszkającej w chatce na kurzej łapce. Dzisiaj byłem w tej chatce”. Nie spotkałem tam jednak, żadnej baby Jagi, a przemiłą starszą Panią zdaną na łaskę losu i postawioną do walki o przetrwanie. Pani „babcia” mimo, że dobrze nie widzi ciągle ma wesołe oczy i uśmiechniętą buzię – nie narzeka. Żyje bez prądu i bez wody w chatce o powierzchni zabudowy 24m2.

Mam pragnienie, aby zmienić chociaż odrobinę jej życie. Jej dom wymaga generalnego remontu ale nie przerażam się, bo wiem, że wspólnymi siłami damy radę. Chciałbym przede wszystkim podciągnąć jej wodę i prąd bo nie ma. W dalszej kolejności ocieplić jej chatkę, wymienić pokrycie dachu bo stare przecieka, odbudować wiatę na drewno, zbudować wc polowe, położyć wykładzinę PCV na podłodze w izbie, pomalować ściany. Jeżeli dysponuje ktoś materiałami budowlanymi jak: słupy drewniane, deski, krokwie, blacha (może być porozbiórkowa), styropian, wełna mienralna, siatka, folia, klej, cement, linoleum, płyty osb, rury do instalacji itp. i chciałby zrobić dobry uczynek lub odsprzedać mi w dobrej cenie byłbym prze szczęśliwy.”

To wiadomość pana Krzysztofa sprzed roku. Historia pani Anieli sprawiła, że małżeństwo nie wyobrażało sobie nie udzielić jej pomocy. Przy okazji dowiedzieli się, jak naprawdę żyje starsza kobieta. Miała zaledwie 350 złotych renty, co nie wystarczało nawet na pokrycie opłat za opał.

Pani Kinga i pan Krzysztof dali znacznie więcej

Myśleli nad tym, co są w stanie zrobić. Mieli w planach podłączenie wody, ocieplenie domu, wyremontowanie go i zbudowanie przynajmniej jakiejś części łazienki. Pani Kinga była architektem, a pan Krzysztof inżynierem budownictwa, co bardzo ułatwiło sprawę. Kiedy wszystko zaplanowali, przyszedł czas na to, aby poprosić o pomoc większą liczbę osób. Takich, których chcieli pomóc, nie trzeba było długo szukać!

Nie minęło dużo czasu, a pani Aniela dostała nie tylko to, o co poprosiła w liście, ale znacznie więcej – nowy dom, w którym była bieżąca woda, gaz i prąd. Dzięki ,,Szlachetnej paczce” szybko zebrano potrzebne pieniądze na remont. Zanotowano aż 150 wpłat na ten szczytny cel i 50 paczek, w których była żywność, ubrania a także nafta do lampy.

Pan Krzysztof widział reakcję pani Anieli na swój nowy dom i postanowił się nią podzielić:

Była bardzo szczęśliwa, że wróciła do swojego domku, że jest czysto, pachnąco, że są jej rzeczy osobiste. (…) Reksio jest bardzo szczęśliwy, że ma swoją leżankę, miskę, kocyk – chyba szybko odnalazł się w swoim domu.

80-latka dostała także balkonik, dzięki któremu będzie mogła bez obaw poruszać się po mieszkaniu.

Celem naszym było zachowanie niektórych szczegółów ze „starego wnętrza” takich jak kuchnia kaflowa, święte obrazki, zegar, zachowane zdjęcia babci oraz lampa naftowa po to, aby babcia nie czuła się obco w nowych ścianach.

6 dni – zaledwie tyle wystarczyło, aby odmienić życie babci Anieli oraz nasze. Cały trud jaki wkładaliśmy w odbudowę drewnianej chatki, rozmowy przy kawie z osobami czynnie zaangażowanymi – sprawiły, że jeszcze bardziej otwierały się serca. To był zaszczyt poznać Was wszystkich. Mam nadzieję, że będzie okazja, aby spotkać się razem jeszcze raz.

Historia pani Anieli powoduje wielkie wzruszenie. To niesamowite, że znaleźli się ludzie, którzy chcieli tak pomóc tej biednej kobiecie. Co najważniejsze – mimo tego, że akcja się skończyła, małżeństwo nadal dba o panią Anielę.

Kilka dni temu pan Krzysztof dodał post na swoim Facebooku:

Chciałbym wyrazić swoją ogromną wdzięczność dla wszystkich, którzy byli zaangażowani czynnie w przygotowania nowego domu dla babci Anieli, którzy nam zaufali i wpłacali środki na specjalne konto (już nieaktywne także proszę już nie dokonywać wpłat). Pamiętam jakby to było wczoraj, kiedy z Kingą rozmyślaliśmy jak poprawić to co czas zepsuł, co możemy zrobić i czego będziemy potrzebować aby naprawić ten domek.


 
Dzięki ludziom dobrej woli i o dobrych sercach udało się więcej niż mogłem sobie to wymarzyć. Moje pragnienie aby zmienić chociaż odrobinę jej życie spełniło się w dwójnasób. Oprócz prac zaplanowanych wykonaliśmy ponad to remont generalny części mieszkalnej, która była wykorzystywana jako szopa na drewno i zaadaptowanie jej z powrotem na cz. mieszkalną tj. łazienkę i spiżarnię, wykonanie wiaty na drewno oraz w zasadzie całkowicie nowe wyposażenie domu.
 

 
Jestem przekonany, że udało się to dzięki Wam. Sami nie dalibyśmy rady. Mimo śniegu i zimna na budowie udało się nam rozgrzać nie jedno serce, z pewnością Babci. Co mi dała zeszłoroczna Szlachetna Paczka? Większą wrażliwość, empatię oraz nadała mi pewności, że warto jest pomagać i dzielić się nie zawsze pieniędzmi, czasem wystarczy swoim czasem i obecnością. Jeszcze raz wielkie dzięki!
 

 

 

 

 

 

 
Źródło: facebook.com, facebook.com | Fotografie: facebook.com