in

Przerobili swój dom na szklarnię. Warunki, w jakich żyją teraz, zadziwią każdego!

Szwecja jest znana z urokliwych widoków i bogactwa przyrody, ale także ze srogich zim. Jak można sobie wyobrazić, życie w skrajnie niskich temperaturach nie należy do najłatwiejszych – weźmy pod uwagę np. uprawę warzyw.

Dlatego pewna para mieszkająca w Szwecji wpadła na pomysł, który ułatwił im codzienne życie.

Marie Grammer i Charles Sacilotto mieszkają w zakątku Szwecji, który uchodzi za jeden z najzimniejszych – w Sztokholmie. Co zrobiła para, aby żyło im się lepiej? Przerobili swój dom na szklarnię! Aż ciężko w to uwierzyć…

Ich dom zamienił się w miejsce jedyne w swoim rodzaju. Takie projekty jak ten są naprawdę bardzo nietypowe, ale mają swój cel. Jak mówią właściciele, na początku ich dom miał pomóc w tym, aby rośliny nie umierały.

Koszty, jakie musieli pokryć, aby zrealizować ten projekt, wyniosły blisko 84 tysiące dolarów (ok. 320 tys zł). Szyby szklarni mają grubość około 4 milimetrów.

Nie wymyślili jednak wszystkiego sami. Projekt został przygotowany przez szwedzkiego ekologa i architekta Bengt’a Warne. Zapytano go, czy takie szyby są bezpieczne – przekonuje, że jeśli nawet jakaś pęknie, rozpadnie się na milion kawałeczków, nie stanowiąc dla nikogo zagrożenia.
 

Dzięki tej szklarni rośliny mogą żyć przez cały rok. Poza tym, dzięki szklarni para mogła ogrzać dom bez pokrywania większych kosztów. Z zaoszczędzonych pieniędzy wyremontowano pokoje. Sztokholm jest mimo wszystko nasłonecznionym miastem, więc umożliwia to szklarni nagrzanie się w ciągu dnia – dzięki temu w domu jest przyjemna temperatura pokojowa aż do rana.
 

 
Marie i Charles są miłośnikami natury, więc chcą dbać o planetę. Podlewają oni swoje rośliny deszczówką, zamiast wodą z kranu. W ich ogrodzie możemy znaleź także kompost – miejsce gromadzenia wszelkich bioodpadów.
 
To wspaniałe, co robi ta para, a ich szklarnia jest naprawdę niesamowitym miejscem!