in

Ministerstwo podjęło ostateczną decyzję odnośnie 1000 plus. Wielu Polaków nie będzie zadowolonych.

Emilewicz w końcu zdradziła szczegóły programu pomocowego, który przykuł uwagę wszystkich Polaków. Początkowo wyglądało na to, że pieniądze trafią aż do 7 milionów, jednak prawda jest nieco inna – kto ostatecznie może liczyć na 1000 złotych?

Pieniądze tylko dla wybranych

Wiele osób nastawiło się na to, że dostanie pieniądze na miłe spędzenie urlopu w kraju. Szczegóły programu socjalnego nie pozostawiają jednak żadnych złudzeń – niektórzy będą musieli pożegnać się z nadzieją otrzymania wsparcia finansowego.

Aby dostać 1000 złotych, trzeba spełnić określone warunki, do których należy: zatrudnienie na etacie i pensja, która nie przekracza przeciętnego wynagrodzenia, czyli 3754 zł na rękę. Na wsparcie nie mogą liczyć osoby zatrudnione w oparciu o umowę zlecenie. Sytuacja nie jest jasna w przypadku osób, które pracują w niepełnym wymiarze etatu.

,,To pytanie, jakie pracodawcy sobie w tej chwili zadają. Miejmy nadzieję, że projekt ustawy wyjaśni, czy wtedy wsparcie wyniesie 1000 zł, czy połowę tej kwoty” – mówi dr Antoni Kolek, ekspert Pracodawców RP dla „Faktu”.

Jak wiadomo, wsparcie finansowe w 90 procentach będzie opłacane przez państwo, a w 10 procentach przez pracodawców. Polacy nie dostaną pieniędzy do ręki, ale bon do wykorzystania.

Wakacje będą, ale nie w tym roku?

Wicepremier Jadwiga Emilewicz zdradziła, że owszem, bony będą gotowe w tym roku, ale nie wiadomo, czy rząd wyrobi się przed wakacjami. Będą one jednak ważne dwa lata.

Wyszło na jaw, że nie jest to jedyny rok, w którym Polacy mogą liczyć na wsparcie – będzie ono przyznawane również w kolejnych latach, ale na nieco innych zasadach. Państwo nie będzie opłacało go aż w takim stopniu, więc pracodawcy będą musieli dokładać więcej z własnej kieszeni.

Podziel się tymi ważnymi informacjami ze swoimi bliskimi!

Źródło: Fakt 24