in

Proboszcz ogłosił kościół „strefą wolną od wirusa”. Wszystko przez jedną rzecz, którą zamontował w świątyni

Pewien ksiądz w czasie odprawiania mszy poinformował wiernych, że w kościele nie można zarazić się koronawirusem, ponieważ została zastosowana tam „kosmiczna technologia”. Słowa proboszcza odbiły się głośnym echem w mediach. Duchowny jest przekonany, że dzięki jednej rzeczy może mówić o całkowitym bezpieczeństwie w świątyni.

„Kosmiczna technologia” w kościele

Ksiądz twierdzi, że dzięki pewnemu urządzeniu, które zostało zainstalowane w kościele, nie istnieje szansa, że ktoś zarazi się w świątyni koronawirusem.

Jak informuje serwis internetowy nowytarg24.tv, podczas ogłoszeń duszpasterskich w Parafii św. Jana Pawła II w Nowym Targu, ksiądz powiedział coś, co zszokowało cały kraj. Według niego świątynia jest miejscem bezpiecznym dzięki zastosowaniu urządzenia, które neutralizuje wirusy.

„W tym momencie to wszystko pracuje. Proszę się nie martwić, w tym momencie nikt w naszym kościele nie może się zarazić ani grypą, ani Covidem, ani żadną inną bakterią czy wirusem. […] To są technologie kosmiczne. Obecnie Boeing montuje te urządzenia w nowych samolotach, które produkuje. To wszystko sprawia, że w liturgii można uczestniczyć bez maseczki. Ale jeśli ktoś chce być w maseczce to proszę bardzo, ja mu tego nie zabronię. Natomiast tak jak mówiłem, nie można się w naszym kościele niczym zarazić” – mówił ks. kan. Jan Karlak, jak cytuje portal nowytarg24.tv.

„Kościół pw. św. Jana Pawła II w Nowym Targu otrzymał certyfikat „BEZPIECZNY KOŚCIÓŁ”. W tym tygodniu nasz kościół został wyposażony w system do sanityzacji powietrza i pomieszczeń oparty o technologię fotokatalizy (promieniowanie UV-C) i utleniania tlenkiem tytanu (Tio2), w wyniku którego powstaje nadtlenek wodoru (H2O2), pracujący podczas użytkowania obiektu przez ludzi oraz system do ozonowania (O3) przeznaczony do dezynfekcji pomieszczeń poza użytkowaniem obiektu przez ludzi. Zastosowane systemy skutecznie usuwają bakterie, wirusy (grypa, covid 19), pleśnie, alergeny oraz nieprzyjemne zapachy. Neutralizują 99,9% bakterii, wirusów i grzybów. System zabezpiecza przed zakażeniami pomiędzy ludźmi” – poinformowała parafia na swojej stronie.

Właściciel firmy prostuje słowa księdza

W świątyni rzeczywiście zostało zainstalowane nowoczesne urządzenie, które pozwala na sanityzację powietrza, ale nie można mówić o całkowitym bezpieczeństwie. Właściciel firmy z Trzebini, która montowała to urządzenie i wystawiła certyfikat „Bezpieczny kościół”, postanowił szybko sprostować słowa księdza.

Według Piotra Czecha „ksiądz trochę się zagalopował”. Oczywiście urządzenie działa, ale nie od razu i nie zapewnia całkowitego bezpieczeństwa. Mężczyzna zaapelował przy tym, aby pomimo obecności urządzenia, nie rezygnować z maseczek i nie przestawać dezynfekować rąk.

„Zresztą przepisy nakazują używanie maseczek w kościołach” – podkreśla właściciel firmy.

Źródło: RMF FM