in

Lekarze odłączają 22-latkę od respiratora: wtedy nagle coś porusza się pod kocem.

Miała zaledwie 22 lata, skończyła z studia z wyróżnieniem i kariera prawnicza stała przed nią otworem. Sam miała też wspaniałego chłopaka, który ją kochał i wspierał.

Ale jednego dnia wszystko się skończyło. Sam jechała ze swoim chłopakiem Tomem do swoich rodziców, kiedy wydarzył się nieszczęśliwy wypadek.

Ich samochód rozbił się i choć Tom miał zaledwie parę siniaków, Sam, która wyleciała przed przednią szybę, znalazła się w stanie krytycznym, na granicy śmierci.

Została przetransportowana helikopterem do Szpitala Uniwersyteckiego Coventry, gdzie rozpoczęła się walka o jej życie. Musiała przejść trzy operacje. Miała złamaną szyję, rękę w trzech miejscach. Doznała silnego urazu głowy. Połowa jej mózgu nie funkcjonowała. Została wprowadzona w stan śpiączki farmakologicznej, z której się nie obudziła.

Po 19 dniach, lekarze powiedzieli matce Sam, że jej córka już nigdy się nie obudzi.

Najtrudniejsza decyzja

Carol, mama Sam została zmuszona do podjęcia najtrudniejszej decyzji w jej życiu. Uwierzyła lekarzom, którzy pozbawili ją nadziei na to, że Sam ma szanse się wybudzić ze śpiączki.

„Zazwyczaj podejmowane są trzy próby, podczas których sprawdza się, czy pacjent może oddychać samodzielnie, zanim dana osoba zostanie na dobre odłączona od aparatury i zanim pozwoli się jej umrzeć” – powiedziała Carol Daily Mail.

Kiedy lekarze przystąpili do odłączania aparatury, dostrzegli coś niewiarygodnego.
 
Kilka minut po wyłączeniu maszyn, zauważyli delikatny ruch pod kocem, którym przykryta była Sam.

Dziewczyna poruszyła palcem u nogi!
 

 
W chwilę potem Sam się ocknęła, a wszyscy wokół łóżka Sam poczuli jakby byli świadkami cudu, który wydarzył się na ich oczach.
 
„Ona dosłownie wróciła z martwych. Gdyby nie poruszyła palcem, nie byłoby jej tu dzisiaj z nami. Lekarze byli w absolutnym szoku. Widziałam wyspecjalizowanych chirurgów, pracowników medycznych i policjantów, którzy patrzyli na Sam i mieli usta otwarte ze zdziwienia.” – opowiada Carol.
 
Prawa półkula mózgu Sam była uszkodzona w wyniku wypadku, ale lewa funkcjonowała sprawnie.
 

 
Potrzeba było wiele czasu i wysiłku nim Sam nauczyła się mówić i chodzić. I jeszcze długa droga przed nią, ale ani ona, ani jej bliscy się nie skarżą. Wszyscy są wdzięczni za to, że żyje i dostała od losu drugą szansę.
 

 
Sam nie odpuszcza także marzeń o zostaniu prawnikiem. Po wypadku jej determinacja stała się jeszcze silniejsza. Jest ogromnie wdzięczna wszystkim, którzy pomogli jej odzyskać życie i zdrowie. Ratownikom, lekarzom, pielęgniarkom, rehabilitantom i rodzinie.
 

 
Podziel się historią ku pokrzepieniu zatroskanych osób, bo pokazuje, że można wyjść z naprawdę poważnych tarapatów i uciec śmierci dosłownie sprzed nosa.