fot. instagram @katarzynabosacka/ freepik
in

Ekspertka sprawdziła składy popularnych pasztetów. „Trucizna dla zdrowia”

W ostatnim czasie zdrowe odżywianie stało się nie tylko modą, ale i koniecznością. Coraz więcej osób zwraca uwagę na to, co znajduje się w ich talerzach, doceniając jednocześnie transparentność producentów żywności w kwestii składu oferowanych produktów. Niestety, nie wszystkie produkty dostępne na rynku zasługują na miano „zdrowej żywności”. Dowodem na to może być niedawne odkrycie znanej działaczki na rzecz zdrowego odżywiania, Katarzyny Bosackiej, która postanowiła przyjrzeć się bliżej składowi popularnych pasztetów.

Skład pasztetu pod lupą

Katarzyna Bosacka, znana z promowania zdrowego stylu życia i świadomego odżywiania, podzieliła się na swoim koncie na Instagramie alarmującymi wynikami swojej analizy składu pasztetów, z czego największą uwagę internautów przykuł pasztet marki LUX. Sprawdzenie etykiety produktu ujawniło szereg składników, które mogą budzić niepokój wśród konsumentów dbających o zdrowie. Oto, co znalazła ekspertka:

  • Surowce wieprzowe w 70%, w tym 7% mięsa wieprzowego pochodzącego z głów – choć mięso wieprzowe jest powszechnie akceptowanym składnikiem, to fakt wykorzystania części pochodzących z głów zwierząt może być zaskakujący dla wielu.
  • Wypełniacze – często stosowane w przemyśle spożywczym do „rozciągania” produktu, co może obniżać jego wartość odżywczą.
  • Wzmacniacz smaku – dodatek mający na celu poprawę smaku produktu, często jednak krytykowany za potencjalne skutki zdrowotne.
  • Cukier – jego obecność w pasztecie może być zaskakująca, ponieważ nie jest to składnik, którego oczekiwalibyśmy w produkcie mięsnym.
  • Emulgatory i aromaty – dodatki chemiczne mające na celu poprawę konsystencji i smaku, które również mogą budzić wątpliwości.
  • Konserwant E250 (azotyn sodu) – substancja konserwująca, która ma za zadanie przedłużyć trwałość produktu, ale jest również powiązana z potencjalnym ryzykiem dla zdrowia.

„To trucizna dla zdrowia”

Katarzyna Bosacka, komentując swoje odkrycia, nie pozostawiła wątpliwości co do swojej oceny składu badanych pasztetów. Zdecydowanie stwierdziła, że zawarte w nich konserwanty, wypełniacze smaku, barwniki, cukier oraz inne dodatki chemiczne są „trucizną dla zdrowia”. Jej zdaniem, konsumpcja takich produktów może mieć negatywny wpływ na nasz organizm, szczególnie przy długotrwałym stosowaniu. Bosacka zaleca zatem, aby konsumenci dokładnie sprawdzali etykiety produktów i unikali tych, które zawierają szkodliwe dodatki.

To odkrycie stanowi przypomnienie o znaczeniu świadomego wyboru produktów spożywczych. W dobie przemysłowej produkcji żywności, ważne jest, aby nie tylko kierować się ceną czy smakiem, ale także składem produktu. Wybierając produkty z krótką i zrozumiałą listą składników, możemy uniknąć wielu potencjalnie szkodliwych substancji.