in

Bardzo przytył po przyjściu syna na świat. Zmienił się tak, że teraz nawet żona go nie poznaje!

Simon Morty jest młodym ojcem pochodzącym z walijskiego miasteczka Porthmadog, które znajduje się nad morzem. Po tym, jak przyszło na świat jego dziecko, Simon zaczął coraz częściej zwracać uwagę na swoje ciało, które od tamtej pory zdecydowanie się zmieniło.

Czasu dla siebie miał niewiele, ze względu na małe dziecko i trzy firmy, którymi zarządzał. Przed tym, jak w jego życiu zaczęły pojawiać się tak ważne obowiązki, mężczyzna starał się dbać o kondycję fizyczną.

Któregoś dnia stanął na wadze. Nie spodziewał się takiej liczby – jego waga wynosiła ponad 100 kilogramów. Zupełnie nie wiedział, kiedy do tego doszło.

Obiecał sobie, że coś z tym zrobi…

Być może zastanawiacie się, dlaczego mężczyzna był tak przerażony swoim wyglądem, czemu wygląd był dla niego tak ważny?
Otóż, odpowiedź jest prosta. Trzy firmy, którymi zarządzał były związane z siłownią, sklepem z suplementami i odżywkami, a także odzieżą sportową. Mężczyzna wiedział, że jako szef musi świecić przykładem. Nie chciał należeć do tłustych tatusiów.

,,Któregoś dnia spojrzałem w lustro i doszedłem do wniosku, że nie mogę sobie na to pozwolić. Chciałem, żeby mój syn mógł wziąć ze mnie przykład. Byłem bardzo rozczarowany sobą. Każdy znał mnie jako wysportowanego i silnego mężczyznę.”

Kiedyś taka sytuacja miała już miejsce. Simon przybrał na wadze również po ukończeniu pierwszego roku studiów. Wtedy też to zauważył i postanowił wrócić do formy. Wiedział, że dłużej nie wytrzyma głosów za swoimi plecami: ,,Simon jest gruby!”.

Gdy Simon został poinformowany o tym, że zostanie tatusiem, nie przypuszczał, że zmianie ulegnie nie tylko jego życie, ale również wygląd. Nie uwierzyłby w to, że może nie mieć czasu na wysiłek fizyczny i zdrową dietę.

,,Zanim Ted przyszedł na świat, moje życie składało się z pracy, siłowni i oczywiście mojej ukochanej. Moja dieta była odpowiednia i tylko momentami zdarzało mi się zjeść coś, czego nie powinienem. Nie sądziłem, że dzidziuś może wywrócić moje życie do góry nogami. Wszystko uległo zmianie w jednej chwili. Najwyższą wartością była rodzina, na drugim miejscu – praca, a na szarym końcu dopiero zdrowie i wygląd. Choć tak naprawdę to ostatniego punktu wcale nie było… Maluch borykał się z problemami zdrowotnymi, przez co praktycznie nie spaliśmy. Byliśmy wykończeni. Nie było czasu dosłownie na nic.”

Kiedy Simon stanął na wadze, czuł w sobie motywację do tego, by wyglądać lepiej. Swój trening rozpoczął od biegu z wózkiem!
 

,,Byłem zmuszony trenować razem ze swoim dzieckiem. W innym razie nie znalazłbym na to czasu. Na szczęście małemu podobało się to, że tak spędzamy razem czas. Zawsze, kiedy się uśmiechał, to było dla mnie jak najcenniejszy skarb. Do biegu z wózkiem starałem się wybierać zawsze ciekawe drogi, żeby mały dobrze się bawił. Uwielbia kontakt z naturą!”

 

 
Simon wiedział, że bardzo ważne oprócz biegania jest tzw. ,,okno żywieniowe”. Oznacza ono, że trzeba spożywać posiłki w ściśle określonych godzinach. W przypadku Simona były to godziny od 12:00 do 18:00. Pomagało to w spalaniu tłuszczu.

Mężczyzna zwierza się, że nigdy nie był w tak dobrej formie jak teraz!
,,Nigdy nie czułem takiej satysfakcji z tego, jak wyglądam. Bycie tatą sprawia mi radość i jestem zadowolony ze swojego ciała. Było warto!”

Jego zmiana jest naprawdę niesamowita!

Podziel się ze znajomymi tą historią i dzięki temu daj im motywację do działania!

Źródło ladbible.com / Fotografie: instagram.com