in

Stewardesa wiedziała, że z tymi pasażerami coś jest nie tak. Gdy odkryła prawdę, od razu wezwano policję.

Pewna kobieta została uznana za prawdziwą bohaterkę… Historia jest niewiarygodna, jednak zdarzyła się naprawdę.

Stewardessa Amerykańskich linii lotniczych Alaska Airlines, Sheila Fredricks, dokonała szokującego odkrycia na pokładzie w trakcie lotu.

Podejrzewała, że coś może być nie tak, kiedy zobaczyła starszego faceta z młodziutką dziewczyną. Możecie spytać: dlaczego? Otóż, mimo znaczącej różnicy wieku, bardzo wyraźnie widać było między nimi jeszcze inną różnicę – mężczyzna był ubrany niezwykle elegancko, a 14-latka – była brudna i widać było, że nikt o nią nie dba. Jej wygląd sugerował, że przechodzi piekło.


 
Spostrzegawcza Fredrick postanowiła podejść do pary i zapytać o kilka rzeczy. Kiedy mężczyzna czuł się nieswojo i okazywał zdenerwowanie, kobieta miała już niemalże potwierdzenie, że jej obawy się sprawdziły. Sheila zostawiła w toalecie liścik dla dziewczyny, która podróżowała z podejrzanym mężczyzną. W liściku zapytała ją, czy coś jej grozi, czy jest bezpieczna. 14-latka odpowiedziała, że prosi o pomoc. Stewardesa nie czekała ani chwili – powiedziała o całym zdarzeniu pilotowi.
 
Zawiadomiona została policja, która czekała na lotnisku. Mężczyzna został zatrzymany.
 

 
Dzięki temu, że Sheila wykazała się niezwykłą czujnością, dziewczyna została uwolniona z rąk tego mężczyzny. Koniecznie podziel się tą niesamowitą historią!