in ,

Przejechała psa chłopca, na jego oczach. Dodała gazu i pojechała dalej. Internauci domagają się sprawiedliwości.

W Nowym Porcie w Gdańsku we czwartek polityk Łukasz Hamandyk zbierając podpisy do komitetu wyborczego stał się świadkiem okropnego zdarzenia.

„Wczoraj zbieraliśmy w Nowym Porcie podpisy za poparciem naszego komitetu. Wspólnie z kolegą Dobrosławem Bieleckim byliśmy w jednym ze sklepów. I nagle usłyszeliśmy, że coś się stało na ulicy. Takiego płaczu dziecka nigdy nie słyszałem”

Chłopiec szedł ze swoim szczeniakiem, który jak opowiadał później wyswobodził się ze smyczy, próbował go opanować, ale niesforny szczeniak uciekał mu i wbiegał na ulicę.

W pewnej chwili wbiegł pod koła nadjeżdżającego srebrnego citroena.

Kierowcą była kobieta, po przejechaniu psa nawet się nie zatrzymała. Na ulicy rozległ się przerażający krzyk zrozpaczonego dziecka. Kacper wbiegł na ulicę, zabrał ciało pieska na chodnik krzycząc i szlochając. Po chwili pobiegł za samochodem, ale nie miał szans…

Polityk dowiedziawszy się co się stało napisał emocjonalny post na facebooku
 

 
Zdarzenie wzbudziło mnóstwo kontrowersji i ostrych komentarzy. Od zajadłych napaści na kobietę, która zabiła psa i uciekła, a z drugiej strony na rodziców dziecka, którzy ponoszą odpowiedzialność za to, że chłopiec poruszał się po ulicy sam, z psem bez smyczy.