in

Nikt nie chciał adoptować dziewczynki o dziwnych oczach. Matka porzuciła ją tuż po porodzie.

Potrzebę rodzicielstwa nosi w sobie wielu ludzi, choć zapewne nie wszyscy. Biologiczna matka Primrose porzuciła ją, gdy zobaczyła, że ma dziwne oczy.

Przerażały ją, a także to, że dziewczynka była niewidoma. Primrose trafiła do domu dziecka, skąd nikt nie chciał jej adoptować, by dać jej miłość, spokój i poczucie bezpieczeństwa.

Ale Eryn i Chris Austin chcieli być rodzicami odkąd się poznali. Kiedy Eryn zobaczyła na ekranie monitora malutką dziewczynkę z Chin jej serce zadrżało.

Nie wyglądała jak większość dzieci, była inna, wyjątkowa. Eryn pokochała ją już wtedy.

Primrose urodziła się z wrodzoną jaskrą, którą można było leczyć, by zatrzymać postęp utraty wzroku. Niestety, porzucona dziewczynka nikogo nie obchodziła.

Dodatkowo niebawem okazało się, że miała także problemy ze słuchem. Jej szanse na prawdziwy dom zmalały jeszcze bardziej.

Wtedy Eryn zobaczyła Primrose. Mieli z Chrisem już dwójkę swoich dzieci, ale poczuli do małej Chinki coś, czego nie potrafili racjonalnie wytłumaczyć.

„Nie ma niczego złego w tym, że ktoś nie widzi. Ludzie często, gdy dowiadują się, że nasza córka jest niewidoma, przepraszają nas. Dla nas nie ma w tym nic złego i świetnie sobie radzimy. Od samego początku, gdy zobaczyliśmy jej zdjęcie, wiedzieliśmy, że będziemy rodziną. Nie wiem, jak to logicznie wytłumaczyć, ale czuliśmy, że to nasza córka. Zaczęliśmy proces adopcyjny.”
 

Proces adopcyjny nie należał do łatwych. Trwał ponad dwa lata. Dopiero wtedy mogli zabrać Primrose do Stanów i podjąć walkę o lepszą jakość życia dla swojej, już teraz, córeczki.
 
A było sporo do nadrobienia. Dziewczynka była emocjonalnie, fizycznie i intelektualnie zaniedbana.
 
W przepełnionym domu dziecka pozostawiona sama sobie. Nikt jej niczego nie uczył, nikt się o nią nie troszczył.
 

 
„Nie wiemy, jak funkcjonowaliśmy wcześniej. To dziś jesteśmy pełną rodziną i kochamy się jak nikt na świecie. Nasze biologiczne dzieci kochają Primrose i pomagają jej. Ona odwdzięcza się buziakami i przytulaniem. Poświęciliśmy sporo czasu, aby nam ufała. Udało się!”
 

 
Primrose nie ma szans widzieć, ale z kochającą rodziną, wsparciem i pomocą nie odczuwa tak bardzo swoich ograniczeń jak kiedyś.
 
W radosnym śmiechu, radosnej zabawie nie widać u niej żadnych braków. Primrose jest szczęśliwa i doświadcza miłości, na jaką nie miała szans w swoim kraju.
 
„Czasem spotykamy się z niepochlebnymi komentarzami, ale nie zwracamy na nie uwagi. Najczęściej jednak pada pytanie: „Jeśli wasza córka nie widzi, to po co jej okulary?” Chętnie odpowiem na to pytanie. Otóż dlatego, że chronią jej oczy chociażby przed słońcem.”
 
Musi tylko zmierzyć się z ludźmi, którzy chyba nigdy do końca nie nauczą się akceptować niedoskonałości i nie oceniać powierzchownie.
 

 
Eryn i Chris to wspaniali ludzie, którzy stworzyli piękną rodzinę dla dzieci swoich i małej porzuconej dziewczynki. Niech wiedzie im się jak najlepiej i ominą ich wszelkie wichry i burze.

Źródło i Fotografie: facebook.com, paige-ewing.com, newsner.com