in

Co prezydent sądzi o maseczkach? Nikt nie spodziewał się po nim tak kontrowersyjnej wypowiedzi.

Takiego zdania prezydenta na temat maseczek nikt się nie spodziewał. Jego kontrowersyjna wypowiedź z pewnością nie spotka się z aprobatą większości Polaków. To, co mówi głowa państwa, nijak ma się do tego, co zalecają rządzący. Co takiego powiedział Andrzej Duda?

Prezydent często odwiedza Wawel i tam oddaje hołd tragicznie zmarłej parze prezydenckiej. To także region, z którego pochodzi, dlatego jego ostatnia wypowiedź może naprawdę oburzyć. Zapytany przez dziennikarza o to, co sądzi na temat maseczek i przyłbic, powiedział coś, co od razu wywołało burzę.

Słowa głowy państwa sprzeczne ze stanowiskiem resortu

Dziennikarze Polsat News postanowili zadać prezydentowi pytanie, czy w czasie pandemii konieczne są spotkania i rozmowy z ludźmi na ulicy, kiedy zarówno prezydent, jak i przechodnie nie stosują się do obowiązujących przepisów.

W ostatnim czasie Łukasz Szumowski w rozmowie z TVP Info wyraził się jasno – nikt nie jest zwolniony z obowiązujących przepisów. Każdy musi nosić maseczkę tam, gdzie jest to wymagane. Jeśli odczuwamy dyskomfort, możemy przerzucić się na przykład na przyłbicę, która w żadnym razie nie powinna nam utrudniać oddychania.

To, co powiedział Andrzej Duda, jest totalnym przeciwieństwem:

“Jesteśmy póki co na otwartej przestrzeni, na wolnym powietrzu; oczywiście apeluję o zachowanie dystansu i jeżeli ktoś może, to oczywiście też zachęcam do noszenia maseczek. Natomiast nie każdy może, nie każdy lubi, a jesteśmy na wolnym powietrzu” – mówi dla dziennikarzy Polsat News.

Prezydent nie stosuje się do obowiązujących przepisów, które mają na celu zapobieganie rozprzestrzenianiu się koronawirusa. Sam podkreśla, że duża ilość zakażeń koronawirusem, to wyłącznie wynik zwiększenia liczby przeprowadzanych testów.

Warto przypomnieć, że obowiązek zakrywania ust i nosa oraz zachowywanie bezpiecznego dystansu to obowiązek każdego z nas, niezależnie od pełnionej funkcji.

Źródło: Polsat News