in ,

Mama zerknęła na pracę domową 8-letniego Jasia. Jedno zdanie w momencie rozłożyło ją na łopatki.

Któregoś razu synek przyszedł do domu z bardzo ciekawą pracą domową. Miał napisać, co jest jego obowiązkiem, prawem i życzeniem. Ostatnia z odpowiedzi sprawiła, że jego mama nie mogła powstrzymać łez. Ta historia jest dowodem na to, że dzieci przeżywają to, co się dzieje aktualnie na świecie.

Kiedy mama zobaczyła, co 8-letni Jaś napisał w pracy domowej, postanowiła podzielić się tym z innymi. Odpowiedź dziecka skłania do refleksji i chwyta za serce.

Koronawirus a dzieci

Dzieci cały czas obserwują to, co dzieje się wokół nich i nie pozostają na to obojętne. Pandemia koronawirusa z pewnością bardzo je niepokoi i chciałyby, żeby było już po wszystkim.

Jak czytamy na portalu parenting.pl, dzieci wolą nie kaszleć, nie kichać i nie smarkać się przy rodzicach i nauczycielach. Wszystko przez to, że boją się, że zostaną zamknięte i nie będą mogły mieć kontaktu ze swoimi rówieśnikami.

Przekonała się o tym mama, widząc, co 8-letni Jaś napisał w swojej pracy domowej:

„Najlepiej świadczy o tym jego ostatnia praca domowa. W rubryce największe marzenie napisał: żeby zniknął COVID-19. Bardzo mnie poruszyło, kiedy to przeczytałam. Wiem, że mocno to przeżywa. W rozmowie przyznał, że boi się, żeby ktoś z nas nie zachorował, dlatego chciałby, żeby to się już skończyło” – mówi Ewa Sobko dla portalu parenting.pl.

Nie ma wątpliwości co do tego, że pandemia koronawirusa odbija się na psychice dzieci, które wiedzą, że cały czas trzeba mieć się na baczności. Boją się one, że ich bliscy wylądują w szpitalu albo że nie będą mogły chodzić do szkoły chociażby przez zwykły katar.

Odpowiedź małego Jasia rozkłada na łopatki – z pewnością to nie tylko jego marzenie, ale każdego z nas. Warto rozmawiać z dziećmi na temat tego, co aktualnie się dzieje i tłumaczyć im ważne kwestie tak, aby się nie obawiały, a jednocześnie zachowywały ostrożność.

Źródło: pikio.pl, Parenting PL