in

Po porodzie spędziła 16 dni z martwą córką. Tuliła ją, przewijała a nawet chodziła na spacery.

21-letnia Charlotte Szakacs i jej 28-letni mąż Attila Szakacs z York w Wielkiej Brytanii pobrali się w 2015 roku i od razu zaplanowali powiększenie rodziny. Po pół roku starań Charlotte zaszła w ciążę.

Radość pary była nie do opisania. Kiedy dowiedzieli się, że to będzie dziewczynka, cieszyli się jeszcze bardziej. Oczekując małej przygotowali dla niej pokój, ubranka i zabawki. Oszaleli na myśl o zostaniu rodzicami.

Jednak zaraz po porodzie otrzymali straszną nowinę.

Ich córeczka nie urodziła się zdrowa.
Miała nieuleczalne wady rozwojowe wielu narządów: nieprawidłowo wykształcony mózg, zwężone drogi oddechowe i aortę. Lekarze wiedzieli, że nie będzie żyła długo. Od razu skierowano ich razem z córeczką do hospicjum w oczekiwaniu na śmierć dziewczynki, która mogła nastąpić w każdej chwili. Evlyn, bo tak dali córce na imię, walczyła 4 tygodnie.

Kiedy zmarła rodzice kompletnie się załamali. A Charlotte zupełnie nie umiała pogodzić się ze stratą.

W porozumieniu z hospicjum, zostali z córeczką, po jej śmierci przez 12 dni. Wreszcie mogli być z nią cały czas sami.

Przewijali ją, tulili, zabierali na spacery i robili sobie wspólne rodzinne zdjęcia.
Mała była w specjalnym chłodzonym łóżeczku i mogli ją co jakiś czas na chwilę wyjmować. Na ostatnie 4 dni przed pogrzebem zabrali córeczkę do domu, by Charlotte mogła poczuć się matką. Dostali do domu chłodzone łóżeczko i zajmowali się swoją córką jakby była żywym dzieckiem.

„Wiem, że to może być trudne do zrozumienia, ale chciałam poczuć się mamą. To nie jest rozwiązanie dla każdego ale ja bardzo tego potrzebowałam. Musiałam pożegnać się ze swoją córeczką. W szpitalu była podłączona do rurek, ciągle ktoś coś przy niej robił. W takiej sytuacji nie czujesz się matką, patrzysz bezradnie i nie możesz nic zrobić, czułam się w środku pusta.”

Wielu ludzi zaszokowała ta niezwykła historia. Charlotte jest jednak wdzięczna za tę możliwość i nie żałuje tego co zrobiła.
Twierdzi, że było jej to bardzo potrzebne, żeby pogodzić się ze stratą córeczki. Jak oceniasz to, co zrobiła Charlotte? Potrafisz zrozumieć ją jako matkę? Podziel się z nami swoją opinią i udostępnij artykuł znajomym na facebooku, na pewno zainteresuje ich ta kontrowersyjna historia.

Źródło: mirror.co.uk, dailymail.co.uk / Fotografie: Mercury Press and Media Ltd