in

Uczniowie mogą nie wrócić do szkół 1 września? Szef GIS postawił sprawę jasno.

Na obecną chwilę wiemy, że uczniowie wrócą do szkół 1 września. Czy jednak możemy mieć co do tego całkowitą pewność? Szef Głównego Inspektoratu Sanitarnego, Krzysztof Saczka, nie ma dla nas dobrych wiadomości. Według niego taki scenariusz może się nie spełnić ze względu na możliwy diametralny wzrost zakażeń.

W dniu wczorajszym Ministerstwo Zdrowia przekazało informację o 200 nowych zakażeniach koronawirusem w ciągu doby. Polska powoli przygotowuje się na nadejście kolejnej fali pandemii – jeśli liczba dziennych przypadków będzie przekraczać 1000, uczniowie pewnych województw będą mieć nauczanie hybrydowe.

Słowa szefa GIS nie napawają optymizmem

Szef GIS, Krzysztof Saczka, w rozmowie z „Dziennikiem Gazetą Prawną” przyznał, że na obecny moment decyzja ministerstwa jest właściwa, ale nie oznacza to, że dojdzie ona do skutku.

„Jeśli jednak sytuacja epidemiczna diametralnie się zmieni, czyli wzrośnie ryzyko rozprzestrzeniania się wirusa, można oczekiwać wprowadzenia nauki hybrydowej” – tłumaczy Krzysztof Saczka.

Szef GIS podkreślił, że dzieci, które ukończyły 12. rok życia wciąż nie są wyszczepione w takim stopniu, jak osoby dorosłe. Infekcje w przypadku najmłodszych zazwyczaj przebiegają bardzo łagodnie, więc dzieci często zarażają, nawet nie wiedząc kiedy.

Padł pomysł, aby dzieci zostały przebadane na obecność koronawirusa, zanim wejdą na teren szkoły. Szef GIS uważa, że jest to dobre rozwiązanie, jednak podkreśla, że testy mogą okazać się niezbyt miarodajne, a choroba może rozwinąć się kilka dni później.

Co o tym sądzisz? Daj znać w komentarzu!

Źródło: Super Express