in , ,

Zostaliśmy wprowadzeni w błąd? 1,5 metra odległości nie wystarczy.

Koronawirus sprawia, że cały świat jest sparaliżowany, a ludzie bardzo łatwo ulegają panice. Z każdą chwilą przybywa nowych ofiar. Według zaleceń trzeba zachowywać odległość 1,5 metra. Ale czy aby na pewno jest ona wystarczająca. Czy może wszyscy się mylą?

Na każdym kroku możemy usłyszeć, że trzeba zachować od siebie 1,5 metra odległości. Według wiarygodnych źródeł jest to odległość, która pozwala nam zapewnić bezpieczeństwo sobie i innym. Prof. Lydia Bourouiba z Massachusetts Institute of Technology twierdzi jednak, że nie jest to prawdą – ta odległość powinna być o wiele większa.

Według ekspertki patogeny są zdolne do pokonania dystansu 7-8 metrów, a ich pozostałości utrzymują się w powietrzu nawet do kilku godzin. 1,5 metra w tym wypadku nie jest bezpieczną odległością – według ekspertki obecne zasady są oparte na modelu z lat 30. XX wieku i nie wystarczą.

Apeluje przy tym o zmianę wytycznych. Uważa, że to konieczne, aby można było mówić o jakimkolwiek bezpieczeństwie!
 
,,Konieczne jest zrewidowanie wytycznych [Światowej Organizacji Zdrowia] oraz [Centrów Kontroli i Zapobiegania Chorobom] w sprawie zapotrzebowania na sprzęt ochronny, szczególnie pracowników pierwszej linii opieki zdrowotnej” – wyjaśniła Bourouiba cytowana przez o2.pl.
 
Podziel się tymi ważnymi informacjami ze swoimi bliskimi!

Źródło: o2.pl