in

Morawiecki podjął nagłą decyzję. Sytuacja jest krytyczna, ,,nie ma czasu do stracenia”.

Okazało się, że Mateusz Morawiecki podjął bardzo nagłą decyzję – trzeba jednak na wstępie zaznaczyć, że nie było czasu na zastanowienie.

Sytuacja jest bardzo poważna i nie można przejść obok niej obojętnie. To, co dzieje się tuż obok nas jest prawdziwą tragedią. Tym razem nie jest temu winny koronawirus.

Zapowiedziany został program pomocy dla Białorusi. Łącznie zostanie na niego przeznaczone ponad 50 milionów złotych, które pozwolą na łatwiejszy dostęp przy wjeździe do naszego kraju i na znalezienie pracy.

Według premiera pomoc komunistycznemu krajowi, dopóki jego sytuacja się nie ustabilizuje, jest naszym obowiązkiem, bo tak naprawdę jeśli zagrożona jest Białoruś, zagrożone jest także bezpieczeństwo Polski.

Nasz kraj zamierza pokazać, że w żadnym razie nie wyraża zgody na agresję rządu Aleksandra Łukaszenki. Po wygranych przez niego wyborach w całej Białorusi trwają protesty. Według obywateli wynik był sfałszowany.

W mediach co chwilę możemy dowiedzieć się o nowych starciach strajkujących z oddziałami milicji i OMON-u.

Już ponad siedem tysięcy osób zostało zatrzymanych w Grodnie, Mińsku i Brześciu. Trzeba zaznaczyć, że pośród nich są także Polacy, między innymi laureat nagrody Grand Press Photo 2020, Witold Dobrowolski. Poza tym w areszcie w Żodinie był przetrzymywany 24-letni Kamil Sienicki.

„Byłem przetrzymywany najpierw na posterunku milicji lub MSW, gdzie mnie i setki innych osób poddano co najmniej 15-godzinnym torturom w sali gimnastycznej. Bicie pięściami, pałkami skutych więźniów leżących na brzuchu, niemogących się w żaden sposób bronić… bito pod różnymi pretekstami. To ciągnęło się bez końca od wieczora do popołudnia następnego dnia” – relacjonuje Witold Dobrowolski.

„Zatrzymanie było dosyć brutalne. Od razu wsadzono nas do więźniarki i tam zmuszono nas do klęczenia na kolanach. Wtedy zostaliśmy pobici po raz pierwszy. Potem przewieziono nas na komisariat, do takich piwnic MSW. I tam rozpoczął się cały proces, który trwał kilkanaście godzin. To był proces tortur i znęcania się psychicznego nad nami” – tłumaczy Kamil Sienicki.

Polska będzie drugim domem dla mieszkańców Białorusi, którzy padli ofiarą brutalnego rządu. Udzielone zostanie wsparcie wszystkim pobitym, poszkodowanym i wyrzuconym z pracy. Młodzież z Białorusi będzie mogła podjąć studia w naszym kraju.

Pomocy mogą spodziewać się także niezależne media. Patronem tej decyzji ma zostać wspólny bohater Polski i Białorusi, Wincenty Konstanty Kalinowski.

„W sytuacji, kiedy stawką jest życie, zdrowie, bezpieczeństwo, nie ma czasu do stracenia. Zaproponujemy zatem szczegółowy pakiet obejmujący zwolnienia z opłat, a w szczególnych wypadkach również zwolnienie z obowiązku posiadania dokumentów i ułatwienia w dostępie do rynku pracy” – tłumaczy Mateusz Morawiecki.

Źródło: Polsat News