Pit bulle uchodzą za jedną z najgroźniejszych ras psów. Jak mówią eksperci, w większej mierze nie od rasy, a socjalizacji psa zależy czy będzie on okazywał agresję.
Nawet miłośnicy psów w przypadku pit bulli czują się niepewnie. Mimo to, właściciel pit bulla o imieniu Hurley często chodził z nim na spacer bez smyczy. Shelby ufał swojemu psu i nie obawiał się o jego zachowanie.
Pewnego dnia spacerowali jak zwykle. Gdy nagle usłyszeli przeraźliwy krzyk dziecka. Hurley natychmiast ruszył za głosem i zniknął w zaroślach.
„Po tym jak Hurley usłyszał krzyk, od razu zaczął biec w jego kierunku. Gdy dobiegliśmy na miejsce zobaczyliśmy chłopca leżącego na ziemi, a Hurley trzymał w pysku węża. Chłopiec od razu uciekł. Okazało się, że wąż zaatakował dziecko, a Hurley odciągnął groźne zwierzę od chłopca i zabił je. Od razu wezwaliśmy odpowiednie służby.”
Gdy nadjechała pomoc sprawdzono jak się miewa Hurley. Niestety miał krwawiącą ranę na pysku i musiał zostać zabrany do lecznicy, ponieważ został ukąszony.
„Spojrzeli na Hurleya, aby sprawdzić, czy nie został ukąszony. Pies krwawił, miał spuchniętą szyję, a z jego pyszczka wydobywała się piana. Został ukąszony w wargę. Hurley trafił do szpitala dla zwierząt.”
Na szczęście po podaniu leków Hurley wyzdrowiał i wrócił do domu.
Hurley to prawdziwy bohater.
„Chciałbym, aby tę historię przeczytał każdy, kto bezpodstawnie osądza pit bulle. To wspaniałe psy.”