in

Pan Andrzej wyśmiewał epidemię COVID-19. Teraz ze łzami w oczach kieruje do nas apel ze szpitala

W mediach społecznościowych pojawiło się wstrząsające nagranie, z którym każdy powinien się zapoznać. Pan Andrzej nie wierzył w koronawirusa i śmiał się ze wszystkich, którzy przestrzegają obostrzeń – do momentu, aż sam nie zachorował. Teraz postanowił zaapelować do wszystkich. To, czego doświadcza i co widzi w szpitalu diametralnie zmieniło jego myślenie.

Nagranie pana Andrzeja, który obecnie przebywa w Szpitalu Miejskim w Elblągu, może stać się przestrogą dla innych. Mężczyzna apeluje, aby się otrząsnąć – nie ma czego podważać, bo koronawirus istnieje i wystarczy trafić do szpitala, aby się o tym na dobre przekonać.

Dramatyczny apel do Polaków

Pan Andrzej zaraził się COVID-19, w wyniku czego został skierowany do szpitala. Mężczyzna postanowił przekazać innym niedowiarkom, jak naprawdę wygląda sytuacja związana z koronawirusem. Sam wątpił w istnienie wirusa, jednak teraz nie ma już żadnych wątpliwości. Jak widać, niektórzy muszą się przekonać na własnej skórze o jego istnieniu, żeby zmienić zdanie.

Opublikował w sieci krótkie nagranie, w którym apeluje do Polaków o to, aby nie lekceważyli zagrożenia i dbali o siebie.

“Nie opowiadajcie bzdur, nie wymyślajcie spisków i nędznych teorii. Nie wiem, co się z wami wydarzyło. Też się z tego śmiałem, bo co to znaczy “bezobjawowo”? No to mam teraz objawowo. Udało mi się po prawie tygodniu podnieść się z łóżka” – tłumaczy pacjent w nagraniu.

Pan Andrzej postanowił także uświadomić ludziom, że koronawirus w żadnym razie nie zagraża tylko i wyłącznie seniorom.

“Tutaj ludzie umierają. Tutaj walczą nie tylko o zdrowie. Nikt nie wybiera peselu. Tu leży 13-letnia dziewczynka z matką. One mają kłopoty z oddechem. Tu leży lekarz […], lat 51. Tutaj zmarł człowiek, który został pochowany tego samego dnia. To nie są żarty.” – przekonuje.

Każdy z nas powinien pamiętać o bezpieczeństwie swoim i ludzi wokół siebie. Nagranie udostępnione zostało na Twitterze Mariusza Domareckiego.

“Tu zaznaczam, nie jestem autorem tego apelu. Trafił do mnie od rodziny. Warto rozpowszechnić. Dla dobra nas wszystkich.” – mówi pan Mariusz, udostępniając apel pana Andrzeja ze szpitala.

Źródło: Super Express