in

O włos od tragedii w supermarkecie. Matka po powrocie zamieszcza ostrzeżenie dla rodziców!

Gdy wybieramy się z małym dzieckiem do supermarketu, musimy mieć oczy dookoła głowy. Głównie dlatego, że zwykle tak małe pociechy starają się uzupełnić nasz koszyk wieloma, niepotrzebnymi słodyczami czy zabawkami.

Niekiedy zdarza się również, iż ruch w takim miejscu jest duży – wówczas musimy pilnować, by mały brzdąc nie zaginął pośród sklepowych półek. Rzadko jednak zastanawiamy się nad tym, że w takich miejscach może czyhać na nasze dzieci także inne, zdecydowanie poważniejsze zagrożenie.

To o nim przekonała się właśnie Amanda Kalidy, która na własne oczy mogła zaobserwować pewną niebezpieczną dla jej córki sytuację. Kobieta po powrocie do domu, błyskawicznie umieściła wpis na Facebook’u, aby przestrzec wszystkich rodziców przed podobnymi zdarzeniami, a jednocześnie uczulić ich na obcych ludzi.

„Wraz z moją córeczką byłyśmy dzisiaj w sklepie. W tym czasie kilkukrotnie podchodziła do nas dziewięcioletnia dziewczynka. Początkowo w ogóle się tym nie przejmowałam i kontynuowałam zakupy. Dziecko było jednak mocno uciążliwe i uparte, a gdy powiedziałam, że moja córka nie chce od niej słodyczy, zdenerwowało się jeszcze bardziej. Po niedługiej chwili spostrzegłam, że dziewczynka wróciła i próbowała zaciągnąć moją córkę do alejki z gumami, gdzie czekał jakiś mężczyzna, który dawał jej wyraźne znaki. Gdy podbiegłam do kasjerki, było już za późno. Gdybym wcześniej zorientowała się w sytuacji, być może uratowałabym dziewczynkę. Ten bydlak posługiwał się nią aby porwać moje czteroletnie dziecko! Miejcie swoje pociechy na uwadze i pilnujcie ich, proszę!”
 
Niestety w dzisiejszych czasach trzeba bardzo uważać na wszystko, a tym bardziej pilnować dzieci mocno ufających obcym osobom!

Źródło i Fotografie: facebook