in

Córki martwią się, że nad ich matką ktoś się znęca – kamera ukryta w domu opieki ujawnia szokującą prawdę.

71-letnia Joy choruje na Alzheimera i chorobę Parkinsona. Została umieszczona przez swoje trzy córki w domu opieki, gdzie miała mieć zapewnione dobre warunki i troskliwą opiekę.

Przez pewien czas mama wydawała się spokojna i zadowolona. Jej stan był stabilny i wszystko sprawiało wrażenie jakby rzeczywiście to było dobre dla niej miejsce.

Ale w pewnym momencie zaczęło je niepokoić, że dzieje się tam coś złego. Mama powiedziała im, że pracownicy jej nie lubią. Już samo to zwróciło ich uwagę na problem, potem kilka pozornie nieznaczących faktów zaczęły łączyć w dręczące je wątpliwości czy mama na pewno jest w dobrych rękach…

Uznały zgodnie, że najlepiej po prostu sprawdzić. Ukryły w pokoju mamy kamerę. W najgorszych domysłach nie spodziewały się tego, co zobaczyły…
 
„Gdy instalowałam kamerę czułam się winna, że mam takie podejrzenia. Powiedziałam pracownikom, że zegarek będzie pomagał mamie, ponieważ często nie wie która jest godzina i przez to czuje się zagubiona. To, co nagrała kamera, kompletnie mnie zaszokowało. Każda osoba, która w taki sposób traktuje drugiego człowieka zasługuje na miarę potwora. Oglądanie tego nagrania i płaczącej matki sprawiało mi ból.” – mówi Kelly jednak z córek Joy.


 
Szokujące sceny zarejestrowane ukrytą kamerą działy się w domu opieki Brookside House Care Home w ­Jacksdale, Nottinghamshire, w Wielkiej Brytanii.
 
Nagrania ujawniły jak Joy była ciągnięta po podłodze, jak nie reagują, gdy prosi o zaprowadzenie do toalety, jak płacze i prosi o pomoc i nikogo to nie wzrusza.
 
Osoby, które były widoczne na nagraniu zostały zwolnione dyscyplinarnie. Odbył się także proces, w wyniku którego zostali skazani na wyroki w zawieszeniu i prace społeczne.
 
„Jesteśmy złe, że otrzymali wyroki w zawieszeniu. Przyznali się do winy tylko dlatego, że ich zachowanie zostało nagrane” – powiedziała najstarsza córka kobiety, Teresa Bestwisk.
 
Gdy dowiadujemy się o takich historiach to ogarnia nas smutek, że w miejscu, gdzie ludzie słabi, starzy i chorzy powinni mieć spokój i opiekę, doświadczać muszą bólu, dodatkowych cierpień i upokorzeń.
 
Przykre, że tacy ludzie są przyjmowani do pracy w takich miejscach.