in ,

Ojciec umiera ratując życie swojej 5-letniej córeczki przed atakiem psa.

Najsilniejszym instynktem rodzica jest zapewnienie bezpieczeństwa dzieci. To dominuje nad każdą codzienną czynnością i jest pierwotnym zachowaniem, którego nikt z nas nie jest w stanie zignorować.

Robert Joseph Quick nie był inny – zrobiłby wszystko dla swojej córeczki. Niestety mężczyzna zmarł podczas ratowania swojej 5-letniej córki, która została zaatakowana przez psa.

Według raportu Fox News, funkcjonariusze policji zostali wezwani do domu Fort Madison w stanie Iowa w pobliżu więzienia stanowego Old Iowa około godziny 10:31. Policja usłyszała wezwanie o ataku psa i ruszyła na pomoc.
Po przybyciu oficerowie zobaczyli “dużego psa” atakującego Roberta Josepha Quicka. Tata leżał na plecach, poważnie ranny.

Agresywny pies nie chciał puścić mężczyzny, co dało policjantom niewiele alternatyw.

Funkcjonariusze postanowili zastrzelić psa, aby powstrzymać atak. W tym dramatycznym momencie, Quick nie skupiał się na swoich obrażeniach. Miał w głowie tylko jedną myśl: 5-letnia córka.

Według doniesień kazał oficerom zająć się swoją córką, która pierwsza została zaatakowana przez psa. Policja znalazła dziewczynkę i udzieliła jej pierwszej pomocy.

Niestety, dzielny ojciec nie mógł tego zrobić. Został przewieziony do szpitala, ale lekarze nie mogli już nic zrobić. Chwilę po przybyciu został uznany za zmarłego.

Ale jego heroiczny wysiłek nie zostanie zapomniany – ani przez jego rodzinę, ani społeczeństwo.
“Pan Quick obronił swoją córkę i niewątpliwie uratował jej życie” – wypowiedział się pracownik Biura Szeryfa Hrabstwa Lee w komunikacie prasowym.
Lekarze i policja nie wiedzieli od razu, co uśmierciło mężczyznę. Czy to był pies, czy było coś jeszcze?
Według strony na GoFundMe, na której zbierano pieniądze na pogrzeb, Quick dostał ataku serca na miejscu zdarzenia.
“Gdy EMT dotarł na miejsce wypadku, mężczyzna miał atak serca” – podano informację na GoFoundMe.
Pies, którego rasa nie została zidentyfikowana, należał do członka rodziny. Władze oświadczyły, że opiekowali się nim właściciele domu, w którym miał miejsce atak.
 
Jego żona Dawn teraz musi sama opiekować się czwórką dzieci.

Każdy ojciec zrobiłby wszystko, co konieczne, aby uratować życie córki. Niech Bóg błogosławi tego mężczyznę, składamy kondolencje rodzinie.