in ,

Zbadano obecność COVID-19 w różnych pomieszczeniach. Wystarczy jeden błąd, by doszło do tragedii

Na świecie każdego dnia pojawiają się nowe informacje na temat COVID-19 – nadal dowiadujemy się o nim rzeczy, które dziwią nawet badaczy. Ostatnio eksperci doszli do wniosków, które bardzo niepokoją. Każdy powinien to wiedzieć, aby być bezpiecznym!

Koronawirus obecny w powietrzu

Dotychczas niewiele osób zwracało uwagę na fakt, że COVID-19 jest obecny również w powietrzu. Naukowcy postanowili przyjrzeć się temu bliżej.

Koronawirus jest przenoszony drogą kropelkową, więc zarażamy się poprzez kaszel, kichnięcie lub mówienie. Pewnym jest również, że istnieje ryzyko zakażenia poprzez dotknięcie okolicy ust, nosa lub oczu. A co z koronawirusem w powietrzu?

Na portalu interia.pl czytamy, że naukowcy założyli „pułapki aerozolowe” wewnątrz i w pobliżu szpitali, gdzie w lutym i w marcu leczono pacjentów z koronawirusem. Okazało się, że im więcej chorych było w pomieszczeniu, tym większe stężenie koronawirusa w powietrzu.

,,Szczególnie dużo cząsteczek wirusa było w niewentylowanych miejscach, np. toaletach publicznych, z których korzystały osoby chore” – informuje Interia.pl.

Stężenie koronawirusa w powietrzu było większe w miejscach, gdzie pracownicy służby zdrowia zdejmowali ubrania ochronne, a także na korytarzach, po których przemieszczali się pacjenci.

Największe stężenie okazało się być w miejscach, które nie są wentylowane. Warto o tym wiedzieć – wentylacja pozwala pozbyć się koronawirusa.

Co mogę zrobić, aby zmniejszyć ryzyko zakażenia?


Biorąc pod uwagę wyniki badań naukowców dotyczące obecności COVID-19 w powietrzu, nasuwa się jeden wniosek – trzeba wietrzyć pomieszczenia! Pamiętaj, aby każdego dnia wpuścić do swojego domu trochę powietrza.
 
Podziel się tą ważną informacją ze swoimi bliskimi!

Źródło: interia