in

W polskich szkołach pojawił się nowy trend. Rodzice rozkładają ręce – jest się czego obawiać?

Świadomość ludzi odnośnie tego, co dzieje się na świecie, z roku na rok jest coraz większa. Da się to zauważyć chociażby wśród uczniów, z których duża część zaczyna podejmować odważne decyzje. Jednak wielu rodziców jest zaniepokojonych tym, co dzieje się w ostatnim czasie – nie wiedzą, jak w tej kwestii pomóc swoim dzieciom i martwią się o ich zdrowie. W szkołach pojawia się nowy trend.

Za pomysłem dzieci idzie dobra idea, jednak w każdym wypadku powinna też iść wiedza na temat tego, jak nie wyrządzić sobie szkody. O czym mowa?

Nowy trend w polskich szkołach

Dzieci powróciły do szkół, jednak z całą pewnością ten rok szkolny będzie inny niż wszystkie. W czasach koronawirusa musimy przestrzegać zasad, które zapewnią nam bezpieczeństwo. Niestety, eksperci alarmują, że uczniowie sami mogą wyrządzić sobie krzywdę.

Jak się okazuje, uczniowie coraz chętniej rezygnują z jedzenia mięsa, a nawet całkowicie odrzucają produkty odzwierzęce. Wegetarianizm staje się coraz bardziej popularną dietą i w żadnym razie nie ma w niej nic złego, jednak musimy pamiętać o tym, aby nasze dzieci odżywiały się z głową.

Odrzucając produkty mięsne lub też całkowicie odzwierzęce, trzeba zadbać o to, aby dostarczyć organizmowi odpowiednich składników odżywczych. Rodzice często nie wiedzą, jak mają poradzić sobie w sytuacji, gdy ich dziecko decyduje się na przejście na wegetarianizm.

“Nagle uświadomiłem sobie, że córka jest zainteresowana tylko jedzeniem mąki, kukurydzy i cukru. Rano najchętniej jadła płatki kukurydziane, na obiad albo makaron, albo ryż z tofu, na kolacje prosiła o słodki jogurt albo naleśniki” – mówi w rozmowie z Wirtualną Polską Janek, tata Hani.

Z całą pewnością rodzice powinni wspierać swoje dzieci w podejmowaniu takich decyzji, jednak warto skontaktować się np. z dietetykiem. Skomponowanie diety wegetariańskiej nie należy do trudnych zadań, jednak dla początkujących osób może takie być.

Ekspert zauważają, że dzieci są coraz bardziej świadome tego, co dzieje się na świecie i nie chcą brać udziału w czymś co szkodzi zwierzętom i środowisku.

“Faktycznie obserwujemy, że coraz więcej dzieci przestaje jeść mięso. […] u starszych uczniów jest to forma typowego dla tego wieku buntu, rodzaj ideologii, którą zaczynają wyznawać. Jest to też […] postawa, którą dzieci zaczynają przejawiać w odpowiedzi na to, co się dzieje na świecie. Są świadome zmian klimatycznych, często działają na rzecz ochrony praw zwierząt, prowadzą zbiórki na schroniska” – mówi Jacek Staniszewski, dyrektor Akademii Dobrej Edukacji, w wywiadzie udzielonym dla Wirtualnej Polski.

Co o tym sądzicie? Wspieracie lub wsparlibyście swoje dziecko, gdyby postanowiło zmienić dietę? Jesteśmy ciekawi Waszego zdania!