in

Ten prosty trik zmniejsza ryzyko zakażenia COVID-19. Potwierdzili to sami eksperci, warto wiedzieć.

W czasach pandemii koronawirusa maseczki są obowiązkowym środkiem ochrony każdego człowieka. Wiele osób wciąż nie zamierza ich nosić, a inni… postanawiają nosić dwie naraz, aby być bardziej bezpiecznym. Czy to działa? Eksperci wyjaśniają.

Noszenie dwóch maseczek naraz

Jak wiadomo, COVID-19 jest przenoszony drogą kropelką. Noszenie maseczek ma zapobiec jego rozprzestrzenianiu się. Nie dają one jednak 100-procentowej ochrony, dlatego też niektórzy wpadli na pomysł, że zaczną nosić dwie naraz.

Eksperci nie mają wątpliwości co do tego, że takie rozwiązanie może nieść za sobą korzyści i zapewnić nam większe bezpieczeństwo, np. w czasie jazdy komunikacją miejską.

“Maseczka jest jak tor przeszkód, przez który cząsteczki mogą się przedostać. Dodanie drugiej maski dodaje kolejny tor przeszkód, zwiększając szansę, że cząsteczka zostanie uwięziona, zanim przedostanie się na drugą stronę” – tłumaczy prof. Linsey Marr, ekspert w dziedzinie przenoszenia wirusów drogą powietrzną z Virginia Tech.

Według ekspertki noszenie dwóch maseczek naraz zwiększa ich skuteczność, dzięki czemu bawełniane czy chirurgiczne maseczki będą chronić nas tak jak maski N95.

Nie tylko prof. Linsey Marr jest tego zdania. Podobnie twierdzi dr Anthony Fauci, główny epidemiolog Stanów Zjednoczonych i dyrektor amerykańskiego Narodowego Instytutu Alergii i Chorób Zakaźnych. Wszystko wskazuje na to, że to naprawdę wspaniały sposób na to, by mieć większą ochronę.

Nie ma wątpliwości co do tego, że maseczki ochronne będą nam towarzyszyły jeszcze przez długi czas, dlatego warto pamiętać o tym, aby regularnie je prać i zasłaniać usta i nos. To wciąż jeden z najlepszych sposobów zapobiegania rozprzestrzenianiu się koronawirusa.

Podziel się tymi ważnymi informacjami z innymi!

Źródło: Interia.pl