in

Z ostatniej chwili: zmarł uwielbiany polski polityk. Jego ostatnie słowa mrożą krew w żyłach.

W czwartek 17 grudnia około godziny 9:00, zmarł polityk z Łodzi, Maciej Grubski. Był senatorem VII, VIII i IX kadencji. Zachorował na COVID-19, co w jego przypadku okazało się być śmiertelne – przegrał walkę z powikłaniami po kilkunastu dniach. Informację o jego śmierci przekazał biznesmen, społecznik i działacz sportowy, Witold Skrzydlewski.

Nie żyje uwielbiany polityk

Maciej Grubski był uwielbiany przez mieszkańców Łodzi. Urodzony w 1968 roku, początkowo pracował na stanowisku referenta w łódzkim oddziale PKO BP, a później jako pracownik socjalny w Miejskim Ośrodku Pomocy Społecznej w Łodzi.

Zajmował się miejscowym schroniskiem Towarzystwa Pomocy im. św. Brata Alberta. Pracował także jako zastępca dyrektora Domu Pomocy Społecznej w Konstantynowie Łódzkim i był członkiem Klubu Żużlowego Orzeł Łódź.

W latach 1994-1998 i 2006-2007 był radnym, a później przewodniczącym Rady Miasta Łodzi. Aktywnie brał udział w działaniach NSZZ „Solidarność”.

Kiedy nadszedł czas wyborów parlamentarnych w 2007 roku w kręgu łódzkim, wybrano go na senatora VII kadencji Senatu RP – dostał aż 146 688 głosów. Sprawdzał się w roli wiceprzewodniczącego Komisji Obrony Narodowej oraz wiceprzewodniczącego Polsko-Izraelskiej Grupy Parlamentarnej.

Minęły cztery lata i znów zasiadł w Senacie. Reelekcję uzyskał również w 2015 roku – dostał 72 276 głosów. Platforma Obywatelska została przez niego opuszczona dwa lata temu.

W ostatnim czasie polityk zachorował na COVID-19. Dzielił się swoimi dramatycznymi relacjami z walki z chorobą.

„Teraz prawie 4:00, pierwszy atak duszności po przebudzeniu ok. 1:00 jakoś poszło. Pobudka o 3.20 dramatyczna, nawet żona patrzyła na mnie jak na trupa nie wiedząc co robić. Niewiarygodne, nie mogłem zmusić klatki piersiowej do ugięcia się choćby o 1 cm, aby zaciągnąć powietrza. Ustępowało do 5 min, myślałem, że schodzę. A teraz jak nie urok to olbrzymia… Mój kuzyn, biskup, ciężko też przechorował i mi mówił, że to kawał dziada. Ja mam dziś 15 dzień objawów. Ten tydzień to dramat. Człowiek nawet nie chce kłaść się spać, bo przebudzenia są okropne. Śpijcie do rana, mnie się odechciało. Moja chęć pomocy tym razem chorej siostrze mamy doprowadza mnie jak to w moim życiu do dramatów” – pisał Maciej Grubski 8 grudnia.

„U mnie saturacja tlenu to 50 i tętno 130. Żona wezwała pogotowie” – informował polityk w swoim ostatnim wpisie.

Pokój Jego duszy…

Źródło: Dziennik Łódzki/WNP