in

Mama próbuje wrócić do domu z niepełnosprawnym synem, ale wtedy nadchodzi najgorszy koszmar.

Poruszanie się po miejscach publicznych nie zawsze jest najłatwiejsze dla osób z fizycznymi ograniczeniami. Mimo, że prawo wymaga, by miejsca publiczne były dostępne dla niepełnosprawnych, wiele z nich wciąż nie jest dla nich przyjaznych.

Mama niepełnosprawnego nastolatka Monica Ward Scharrer doświadczyła trudności podróżowania z ciężkim wózkiem inwalidzkim jej syna. Ona i jej syn Chris uwielbiają wychodzić z domu, zwłaszcza na mecze ich ulubionych drużyn, ale to wiąże się z wyzwaniem i sporym stresem.

Monica i Chris byli podekscytowani możliwością oglądania meczu New York Rangers. Oboje bardzo lubią hokej. Przyjechali pociągiem do miasta bez żadnych problemów.

Znaleźli swoje miejsca i świetnie się bawili. Ale powrót do domu okazał się trudniejszy…

„Nasz najgorszy koszmar właśnie nastąpił …”


  
Kiedy opuszczali halę, odkryli, że winda nie działała. Wózek Chrisa ważył 170 kilogramów, więc rozpaczliwie potrzebowali windy.

Monica była załamana. Gorączkowo rozmyślała jak doprowadzić syna do metra i zdążyć na pociąg. Wtedy natknęła się na swojego anioła stróża …
 
Oficer Mears akurat chodził po okolicy – i chętnie udzielił pomocy sfrustrowanej matce. Było ciemno i okolica zaczęła zapełniać się z fanami zmierzającymi do domu.

Monica opisała oficera jako „piękną ludzką istotę”. Eskortował Monikę i Chrisa dookoła hali, dopóki nie znaleźli działającej windy.
 
Następnie oficer Mears osobiście poprowadził parę na Long Island Rail Road, zapytał, z jakiego toru odjeżdżają i poszedł z nimi na peron. Przygotował nawet rampę dla Moniki.
 

 
Chris był w stanie wsiąść do pociągu, zanim tłumy pasażerów weszły na peron. Monica podziękowała oficerowi Mears, który coś jej wyznał.
 
„Powiedział mi, że pracował z niepełnosprawnymi przez sześć lat, zanim został policjantem i doskonale rozumie ich potrzeby i ograniczenia. Nie mogę wyrazić wystarczająco dużo wdzięczności i słów podziwu na temat tego, jak wspaniały był ten oficer dla mojego syna i dla mnie. Kocham tego człowieka i to, co reprezentuje”.
 
Krótko po tym Monica zdecydowała się opublikować swoją opowieść na stronie Love What Matters, która została udostępniona ponad 1300 razy.
 
To błogosławieństwo, że oficer Mears udzielił pomocy dla tej mamy i jej syna w potrzebie! Czasami chodzi o małe akty dobroci, które znaczą najwięcej – a na pewno taki funkcjonariusz robi różnicę na tym świecie.