in

Padły mocne słowa w Rosji: „Polska powinna być następna po Ukrainie w procesie denazyfikacji”

Deputowany do Dumy Państwowej Rosji z partii Putina, Oleg Morozow opublikował na Telegramie wiadomość, w której oznajmił, że Polska powinna być następna do „denazyfikacji”. Jest to odpowiedź na słowa Mateusza Morawieckiego, które opublikowano na łamach brytyjskiej gazety „Daily Telegraph” gdzie wskazał, że nie wystarczy obronić Ukrainy, lecz trzeba także „wykorzenić stojącą za atakiem ideologię”.

„Nie możemy mieć żadnych złudzeń. To nie jest szaleństwo, ale przemyślana strategia, która już otworzyła bramy do ludobójstwa. „Russkij Mir” to rak, który trawi nie tylko większość rosyjskiego społeczeństwa, ale stanowi śmiertelne zagrożenie dla całej Europy. Dlatego nie wystarczy wspierać Ukrainę w jej militarnej walce z Rosją. Musimy całkowicie wykorzenić tę nową, potworną ideologię” – stwierdził Morawiecki.

Na reakcję Rosji nie trzeba było długo czekać. Według Wiceszefowej Dumy słowa naszego premiera były „w istocie faszystowskie”. Oleg Morozow także odpowiedział mocnymi słowami:
„Swoimi wypowiedziami o Rosji jako „raku” i o „odszkodowaniach”, które powinniśmy płacić Ukrainie, Polska zachęca nas do tego, abyśmy ją postawili w pierwszej linii po Ukrainie do denazyfikacji” – stwierdził Morozow.

Zaraz po tym premier Mateusz Morawiecki postanowił odpowiedzieć na groźby Kremla:

„Moja wypowiedź dla 'Daily Telegraph’ wywołała odpowiedź Kremla. Według wiceszefowej rosyjskiej Dumy jest ona 'w istocie faszystowska’. W Polsce mamy dwa powiedzenia odnoszące się do tej sytuacji. 'Prawda w oczy kole’ i 'uderz w stół, a nożyce się odezwą…’ – napisał Morawiecki w piątek na Facebooku.

Źródło: twitter, radiozet.pl, pap.pl