in

Znalazła ofertę promocyjną zabiegu kosmetycznego. Skorzystała z niej i skończyła w szpitalu.

Być może słyszeliście o zabiegu zwanym microbladingiem. Polega on na wykonywaniu makijażu permanentnego brwi. Ma za zadanie nadać brwiom odpowiedni kształt i sprawić, że będą one wyglądały naturalnie przez cały czas.

Pewna kobieta skorzystała z oferty, która wydała jej się atrakcyjna i poddała się temu zabiegowi. Kosztował on 1000 zł i miał sprawić, że poczuje się zadbaną kobietą. Niestety stało się coś zupełnie innego, o czym opowiedziała później w telewizji.

Zabieg ten na ogół kosztuje w USA około 3 tys. Kobieta była podekscytowana widząc, że ktoś może wykonać ten zabieg dwa razy taniej. To była po prostu oferta nie do odrzucenia. Dziś już wie, że mogła wydać na ten zabieg więcej…

Z każdym dniem po wykonanym zabiegu jej skóra stawała się coraz czerwieńsza.


 
Zauważyła na swoich brwiach grudki. Ten obszar jej skóry zaczął puchnąć. Postanowiła, że musi działać – udała się na pogotowie. Tam dano jej antybiotyk, jednak nic to nie pomogło. Stan kobiety pogarszał się w szybkim tempie…
 
Kiedy kolejny raz udała się po pomoc do lekarza, dostała sterydy. W końcu dostała skierowanie do szpitala i leżała tam przez kilka dni. Kobiecie nic nie będzie, ale mogło to doprowadzić do bardzo poważnych problemów z zatokami.
 


 
Jej dermatolog, dr Stephen Gretkin, powiedział, że mogła być uczulona na produkty, które zostały zastosowane na jej skórze w czasie zabiegu. Możliwe też, że nie zalecono jej mycia twarzy po zabiegu, co spowodowało infekcję.
 
Przed zabiegami tego typu należy wykonywać jak najwięcej badań!
 

 
Lepiej zapłacić więcej, ale mieć pewność, że nic się nam nie stanie!
 
Podziel się tą historią na Facebooku.