in

Jego ukochana zmarła 2 tygodnie przed ślubem. Kilka dni później znalazł w jej telefonie zdjęcie

Miłość Johna i jego ukochanej miała swój początek jeszcze w czasach licealnych. Jednak, kiedy nadszedł koniec szkoły, doszło nie tylko do rozstania się ze szkolną ławką, ale także do rozstania się pary.

Minęło 8 lat… wydawałoby się, że już nic się między nimi nie zmieni. A jednak – los znów sprawił, że ich uczucie urosło do niewyobrażalnych rozmiarów i wiedzieli, że od tej pory muszą być ze sobą na dobre i na złe.

Oboje wyznali, że przez 8 lat myśleli tylko o tym, żeby znów się spotkać.

Ślub i choroba

W końcu zaczęli myśleć poważniej o ślubie. Zaczęły się radosne przygotowania, jednak idyllę przerwała niespodziewana diagnoza postawiona przyszłej żonie – rak. Okazało się, że Michelle jest bardzo chora, a jej nowotwór szybko się rozwija. Ceremonia ślubu została przyśpieszona i para pobrała się jeszcze przed operacją. Nie byli pewni, do czego może dojść… Bali się własnych myśli i tego, że już nigdy nie spojrzą sobie w oczy.

Kiedy udało się im wziąć ślub cywilny, zaczęli organizować także i kościelny.

Stało się jednak najgorsze. Michelle została pokonana przez chorobę. Zmarła dwa tygodnie przed swoim ślubem. John nie mógł w to uwierzyć. Nie mógł pogodzić się z tym, że nie zobaczy nigdy więcej miłości swojego życia. Przez cały ten czas wierzył, że jeszcze los może się uśmiechnąć, a choroba – cofnąć.

John uznał, że musi i pokazać światu, jak wspaniałą kobietą była. W tym celu założył na Facebooku stronę.

Zdjęcie

Kiedy John któregoś dnia zdecydował się na przejrzenie i uporządkowanie rzeczy Michelle, znalazł w jej telefonie pewne zdjęcie, które wzruszyło go do łez. Postanowił opisać, co wtedy czuł. Jego słowa dają do myślenia.

,,To moja Michelle. W sukni ślubnej, w której nie było mi dane zobaczyć ją na żywo. Wzięliśmy ślub jedynie w urzędzie przed pierwszą z planowanych operacji. Wiedzieliśmy, że musimy tak zrobić. Że to jedyne wyjście. Oboje pragnęliśmy zostać małżeństwem.
 
Udało się, a my od razu zabraliśmy się za organizację ślubu kościelnego, jednak Michelle odeszła…
 
Noszę w sobie mnóstwo żalu… Nie było mi dane zobaczyć jej wchodzącej do kościoła, szczęśliwej z tego, że połączy nas przysięga. Jednak to zdjęcie sprawiło, że moje serce się ucieszyło. Teraz wiem, że chociaż ona widziała, jak wygląda w swojej sukni ślubnej. Z pewnością nie potrafiłaby opisać swojego szczęścia w tamtej chwili. Wygląda w niej przepięknie. Aż ciężko mi uwierzyć, że to nasze marzenie nie doszło do skutku.

Kiedy zobaczyłem tę fotografię, nie wiedziałem, co ze sobą zrobić. Życie się dla mnie w pewnym sensie skończyło, a jednocześnie czułem radość, że mogę ją widzieć chociaż na zdjęciu. Nie mogłem powstrzymać łez.
 
Ona w tej sukience.
 
Chce żyć długo.
 
Chce wziąć kościelny ślub,
 
Chce mieć dzieci i wnuki. (…)”

Nigdy nie wiemy, ile czasu będzie nam dane spędzić z ukochaną osobą. Dlatego troszczmy się o każdy wspólnie spędzony dzień, o każdą chwilę i unikajmy kłótni. Miłości nic nie jest w stanie zastąpić.

Źródło: americanow.com | Fotografie: facebook.com