in

Zaczęły się masowe kontrole – kary wynoszą nawet 30 tys. złotych. Lepiej mieć się na baczności

Polacy muszą być przygotowani na masowe kontrole i wysokie kary. Kontrolerzy mogą zapukać do naszych drzwi. Dotyczy to każdego. O czym tak naprawdę mowa i czy jest się o co martwić?

Kontrole już się zaczęły i mają miejsce w całej Polsce – gdy tylko pojawią się nieprawidłowości, trzeba będzie się pogodzić z karą nawet w wysokości 30 tysięcy złotych. Musimy zadbać o kwestie, na których w sposób szczególny skupiają się kontrolerzy.

Kontrole w całym kraju

Główny Inspektorat Sanitarny zdecydował, że pora na masowe kontrole. Wszystko przez fakt, że pomimo trwającej pandemii koronawirusa, wielu Polaków ma za nic obowiązujące obostrzenia, narażając przy tym siebie i innych.

Kontrolerów mogą spodziewać się zarówno przedsiębiorcy, jak i osoby posiadające prywatne, jednoosobowe biznesy. Pojawią się oni w galeriach handlowych, salonach kosmetycznych, salonach fryzjerskich, kinach, hotelach i restauracjach. Każdy musi być na to przygotowany.

Pracownicy sanepidu zadbają również o to, by ich uwadze nie umknęły sytuacje w firmach, w których pracownicy nie mogą pracować zdalnie. Kontroli będzie podlegać wszystko – od płynów do dezynfekcji po jednorazowe rękawiczki i zachowywanie bezpiecznego dystansu. Każdy, kto nie będzie stosował się do zaleceń, może słono zapłacić.

Kontrolerom mogą towarzyszyć funkcjonariusze policji. Będzie to miało miejsce wtedy, gdy pracodawcy zatają coś lub nie będą chcieli wpuścić kontrolera do środka.

W sklepach osoba nieposiadająca maseczki może spodziewać się mandatu wynoszącego 500 złotych, a sprawa może trafić do sądu. Nieprzestrzeganie obostrzeń w najgorszym przypadku może skończyć się karą w wysokości 30 tysięcy złotych.

Przekaż te ważne informacje dalej!

Źródło: Super Express