in

Szumowski nie zamierza owijać w bawełnę – to, co powiedział, może niejednego zaskoczyć.

Łukasz Szumowski w rozmowie z Onetem postanowił zabrać głos w sprawie, która dotyczy niemalże każdego z nas. Warto wiedzieć, o czym mowa. Jedna rzecz jest szczególnie ważna!

Jeszcze nie tak dawno nie byliśmy pewni, co nas czeka i na co się przygotowywać, jednak coraz częściej pojawiają się kluczowe informacje, które mają pomóc w rozwiewaniu wszelkich wątpliwości. Minister zdrowia na bieżąco stara się informować Polaków o tym, w jakiej jesteśmy obecnie sytuacji i czego możemy się spodziewać.

Łukasz Szumowski z ważną informacją do wszystkich

Rozwój epidemii koronawirusa w naszym kraju wciąż jestem tematem, który należy poruszać. Wielu z nas zapomniało już, że musimy borykać się z problemem, który dotyczy każdego bez wyjątku i że warto uważać, zarówno na siebie jak i innych.

Liczba zakażeń koronawirusem od jakiegoś czasu znacząco rośnie, a mimo to rząd decyduje się na łagodzenie obostrzeń. Nie jest to jednak jednoznaczne z tym, że nie mamy się czego obawiać.

Minister zdrowia przypomniał Polakom, że będziemy musieli mierzyć się z drugą falą pandemii, a przygotowanie do niej jest nie lada wyzwaniem.

“Pamiętajmy, że w tej chwili ruszyły już przygotowania do jesieni. To jest ogromne wyzwanie i logistyczne, i medyczne, i organizacyjne” – mówi dla Onetu.

Szumowski zaznaczył, że należy się przygotować na to, że koronawirus będzie z nami jeszcze długo – co do tego nie ma żadnych wątpliwości.

“Oczywiście przypadki dobowych wzrostów przy dość dużych ogniskach, jak np. w kopalniach, na pewno będą się jeszcze pojawiać. Tego nie unikniemy. Na pewno czekamy na szczepionkę. Jest już testowana na ludziach, więc liczymy na to, że niedługo będziemy mogli ją zaproponować również polskim pacjentom” – wyjaśnia dalej minister zdrowia.

Trzeba zaznaczyć, że problemem staje się też to, że na jesienie pojawi się także np. grypa.

“Pierwsza fala jest już za nami, ale wirus nie znika. Tak stanie się dopiero, kiedy będziemy mieli szczepionkę i leki. A teraz patrzymy na dobowe wzrosty i spadki liczby zachorowań […] Boimy się jednej rzeczy – koincydencji grypy, paragryp i COVID-19, dlatego że wszystkie te choroby mają bardzo podobne objawy. Największym wyzwaniem będzie oddzielenie osób z koronawirusem SARS-CoV-2 od tych z grypą i taki sposób zarządzania całym systemem, żeby pacjenci wzajemnie się nie zarażali.”

 
Szumowski podkreślił, że nie ma lepszej metody na ochronę przed grypą jak szczepionka. W Polsce jednak zaledwie 4% obywateli wyraża chęć zaszczepienia się.

“Ja ubolewam, że więcej osób nie chce się szczepić na grypę, ale nie chcę piętnować kogokolwiek za jego osobistą decyzję” – dodaje.

Podziel się tymi ważnymi informacjami z innymi!