fot. facebook/Barbara Lazar
in ,

W Chorwacji znaleziono tajemniczy list w butelce. Napisały go dwie Polki

31 grudnia w godzinach porannych, mieszkanka Chorwacji dokonała szokującego odkrycia. Kobieta, spacerując ze swoimi pociechami brzegiem morza, natknęła się na list umieszczony w butelce. Został on napisany po polsku.

Kobieta szybko zrobiła zdjęcie kartek i umieściła je w mediach społecznościowych, co rozpoczęło poszukiwania autorek listu – Marysi i Moniki.

Historia ta wzbudziła wiele emocji wśród czytelników i rozpoczęła się prawdziwa internetowa łamigłówka, której celem było odnalezienie Polek.

List w butelce

Rodzina z Varazdinu, miejscowości w północno-wschodniej Chorwacji odnalazła list w butelce na wyspie Pag. Podczas spaceru Barbara Lazar ujrzała butelkę półlitrową unoszącą się na wodzie. Kiedy podeszła bliżej, spostrzegła, że w środku ukryty został list. Kobieta czuła, że musi dowiedzieć się czegoś więcej na ten temat. Zaczęła czytać wiadomość.

„To odkrycie było dla nas bardzo urocze” – przekazała mieszkanka Chorwacji w rozmowie z chorwackim serwisem morski.hr.

Pani Barbara postanowiła opublikować zdjęcia kartek w mediach społecznościowych. Niemal od razu wyszło na jaw, że wiadomość napisano w języku polskim.

Wiadomość w butelce, którą odkryła Barbara Lazar z Varazdinu w północno-wschodniej Chorwacji, okazała się być napisana przez dwie Polki: Marysię i Monikę. Data, jaka pojawiła się w liście, to 31 lipca 2015 roku. Dziewczyny przyrzekły w nim sobie, że wrócą w to samo miejsce za kilka lub kilkanaście lat, by znów się opalać i korzystać z uroków chorwackiej wyspy.

Jak się okazało, w butelce był także drugi list. Jedna z dziewczyn odnalazła butelkę trzy lata później.

„To znowu my, znaczy ja. Monika niestety nie jest tutaj ze mną. Ale kiedyś na pewno się tu razem pojawimy” – napisała Marysia.

I dodała w liście:

„Z charakteru raczej się nie zmieniłyśmy (głupota nadal utrzymywana jest na wysokim poziomie). Jedyne co, to rośniemy, doroślejemy, układamy swoje życie, planujemy. Co z tego wszystkiego będzie? Nie wiem. Ale jestem pewna, że damy sobie radę”.

Pani Lazar ma nadzieję, że dziewczyny przeczytają o jej odkryciu i skontaktują się z nią. Internauci również pomagają w poszukiwaniach, ale do tej pory nie udało się ustalić, gdzie obecnie przebywają Marysia i Monika.

Wciąż pozostaje pytanie, czy kiedykolwiek uda się nawiązać z nimi kontakt i dowiedzieć więcej na temat ich przygody z tajemniczym listem w Chorwacji.

Źródło: Facebook, wydarzenia.interia.pl