in

Po 341 latach rozszyfrowano list opętanej zakonnicy. Miał być wiadomością od samego szatana!

List opętanej zakonnicy pozostawał nie rozszyfrowaną zagadką przez blisko trzy i pół stulecia. Siostra Isabella Tomasi pod wpływem opętania napisała list, który miał być wiadomością od samego szatana.

Pewnego ranka obudziła się z potwornym krzykiem, leżała w łóżku naga, cała ubrudzona tuszem, a obok leżał list. Kłopot w tym, że nikt nie potrafił go odczytać…

Zakonnice zachowały list w nadziei, że kiedyś ktoś go odczyta. Po 341 latach zagadkę rozwikłała aplikacja deszyfrująca stosowana przez wojsko i wywiad.

Wielu badaczy mierzyło się z wyzwaniem rozszyfrowania listu. Ale udało się to dopiero informatykom z Ośrodka Badań Ludum Science Centre w Katanii. Daniele Abate, koordynator, przyznał, że do rozszyfrowania zagadki użyli programu deszyfrującego, który pobrano z Dark Web (Ukryta Sieć).

Według niego jest to program, którym posługują się agencje wywiadu do łamania kodów i szyfrów.

„Mając na uwadze, że jest to wiadomość szyfrowana, najpierw wprowadziliśmy do programu bazy języków pradawnych: antycznej greki, języka arabskiego, alfabetu runicznego i starożytnej łaciny.”

Badacze zrobili to nie bez powodu. Siostra władała bowiem biegle kilkoma językami i napisała go, wykorzystując całą swoją lingwistyczną wiedzę.

Dzięki temu można było odczytać niektóre wyrazy.

Co zatem skrywał tajemniczy list?
 
Udało się rozszyfrować częściowo 15 pierwszych linijek tekstu. Sama interpretacja przekładu także nie była sprawą prostą. Tekst sprawia wrażenie chaosu, żeby nie powiedzieć bełkotu.
 

 
Naukowcy są zdania, że nie Szatan natchnął siostrę do napisania listu, a choroba dwubiegunowa, a może i schizofrenia, której była ofiarą. Siostra pisze w nich o różnicach między Bogiem, szatanem, a człowiekiem.
 
W odczytanych linijkach pada stwierdzenie, że:
 
„Bóg myśli, że może uwolnić śmiertelników”, by w następnych pisać „Bóg i religia to system, który tak naprawdę nikomu nie służy, ten układ nie działa dla nikogo, a Jezus to niepotrzebne obciążenie dla ludzi.”, „Być może tylko Styks jest pewny” (odwołanie do rzeki Styks, która oddziela świat żywych i umarłych w mitologii greckiej).
 
Badacze nadal pracują nad złamaniem kodu i odczytaniem listu jako spójnej całości.
 
Jak sądzicie, za listem kryje się głębsze przesłanie, czy jest to nonsensowna paplanina osoby chorej psychicznie?