in ,

Okrzyknięto go „najprzystojniejszym duchownym w Polsce” – Kościół od razu zainterweniował.

Ksiądz Artur Kaproń jest proboszczem parafii w Osiecznicy na Dolnym Śląsku i w ostatnim czasie okrzyknięto go najprzystojniejszym duchownym w Polsce. Kapłan bardzo często publikuje w sieci zdjęcie swojego muskularnego ciała i zdobywa coraz większą popularność. Niestety, zwierzchnicy Kościoła, widząc to, co robi, postanowili, że trzeba go ukarać.

Pasją kapłana jest sport, dlatego bardzo dużo czasu spędza na siłowni. Sutanna zamienia się w dres i przez ten czas ksiądz dba o to, aby jego ciało było coraz silniejsze i sprawniejsze. Na swojej stronie na Facebooku, Trener Ksiądz, ma już ponad siedem tysięcy fanów. Może podzielić się poza tym licznymi sukcesami, jak czwarte miejsce na Mistrzostwach Polski Juniorów i Weteranów w Kulturystyce i Fitness.

Okrzyknięto go „najprzystojniejszym duchownym w Polsce”

Ksiądz Artur rozpoczął swoją karierę sportową w wieku 16 lat i nie zamierzał porzucać swojej pasji, pomimo iż zdecydował się zostać księdzem. Niedawno miał 42. urodziny i cały czas robi, to co kocha, a jego sylwetka zachwyca wszystkich. Do tej pory zwierzchnicy Kościoła nie mieli nic przeciwko temu, że ksiądz uprawia sport. Dostał on pozwolenie od samego biskupa Zbigniewa Kiernikowskiego.

Październikowe mistrzostwa przyniosły księdzu jeszcze większą popularność i okrzyknięto go „najprzystojniejszym polskim duchownym” – wtedy wszystko się zmieniło. Zaczęły krążyć pogłoski, że swoim ciałem sieje zgorszenie wśród parafian i że tak nie może dłużej być. Został upomniany przez biskupa, tego samego, który wcześniej wyrażał zgodę na ćwiczenia fizyczne.

„Ksiądz biskup nie ma nic przeciwko, żebym dbał o tężyznę fizyczną, dbał o swoje zdrowie, ćwicząc na siłowni” – jakiś czas temu ksiądz zwierzał się w rozmowie z dziennikarzem z Radia Wrocławskiego.

Ksiądz nie zajmował się swoim ciałem cały czas – to była wyłącznie jego pasja. Na co dzień służył parafianom i wypełniał swoje obowiązki jak należy.

„Staram się i w materii ducha ludziom pomagać, i w materii ciała” – tłumaczy.

Ksiądz ma mnóstwo przyjaciół, którzy z chęcią go wspierają w realizowaniu swoich pasji. Nadali mu nawet ksywkę – Padre Arturo.

Po mistrzostwach duchowny postanowił, że opublikuje specjalne oświadczenie i przeprosi swoich parafian.

„Oświadczam, że zrozumiałem swój błąd polegający na tym, że udziałem w Mistrzostwach Polski Juniorów i Weteranów w Kulturystyce i Fitness w Mrozach oraz jego upublicznieniem w mediach wywołałem zgorszenie wiernych, za co ich przepraszam i proszę o wybaczenie”

Co o tym sądzicie? Ksiądz w czymś zawinił czy raczej nie powinien być karany za to, że się realizuje?

Źródło: Polsat News, pikio.pl