fot. tiktok @padre.adriano/ Facebook Adrian Chojnicki
in

To okropne, jak potraktowali księdza. „Sprawa została zgłoszona”

W obliczu rosnącego wpływu mediów społecznościowych na nasze życie, przypadki nadużyć i oszustw w sieci stają się coraz bardziej powszechne. Jedną z ostatnich ofiar takich działań stał się ksiądz Adrian Chojnicki, wikariusz w parafii św. Teresy od Dzieciątka Jezus w Rybniku, znany również jako Padre Adriano na TikToku, gdzie zdobył dużą popularność. Niestety, jego wizerunek został wykorzystany w sposób, który zmusił go do podjęcia kroków prawnych.

Oszustwo w mediach społecznościowych

Ksiądz Adrian, który na co dzień dzieli się z internautami swoim pozytywnym podejściem do życia i wiarą, spotkał się z nieprzyjemną sytuacją. Jego zdjęcia zostały wykorzystane w aplikacjach randkowych, gdzie przydzielono mu treści niezgodne z jego życiem duchowym i osobistym przekonaniami.

W swoim komunikacie na Facebooku, ksiądz wyraził zaniepokojenie i rozczarowanie tym, że ktoś mógł wykorzystać jego wizerunek w tak nieodpowiedzialny sposób. Stwierdził, że jest to nie tylko naruszenie jego prywatności, ale także próba szkodzenia reputacji zarówno jego, jak i Kościoła.

„Jeżeli ktoś w ten sposób postępuje to jego wybór, którego nie pochwalam, ale po co do tego używać moich zdjęć?” – pyta duchowny.

Ksiądz w obronie swojej reputacji

Ksiądz Adrian postanowił działać i zgłosił sprawę na policję, podkreślając, że nie chce pozostać bierny wobec takiego naruszenia. W swojej wypowiedzi wyraził poczucie niesprawiedliwości i zażenowania, jednocześnie podkreślając brak chęci do zemsty czy złości. Jego celem była ochrona własnego dobrego imienia i zaufania społeczności internetowej.

„Nie mam złości, ani wielkiego poczucia krzywdy. Mam zażenowanie i poczucie niesprawiedliwości. Uważam, że takie zachowanie narusza moje dobre imię i jest podszywaniem się pod moją osobę (a to są już artykuły w kodeksie karnym). To nie fair, wiec nie zamierzam być obojętny. Sprawa została zgłoszona.” – czytamy.

Odbiorcy treści ks. Adriana, zarówno na TikToku, jak i Facebooku, wyrazili swoje poparcie i solidarność, komentując i dzieląc się wsparciem. Ten incydent ukazał również moc społeczności internetowej w obronie prawdy i szacunku do prywatności.

Ksiądz Adrian przypomniał, że podszywanie się pod inną osobę w internecie jest nie tylko nieetyczne, ale również nielegalne. Jego działania to ważny sygnał, że tego typu zachowania nie są akceptowalne i mogą prowadzić do poważnych konsekwencji prawnych. Jest to również przestroga dla innych, aby zawsze sprawdzać, czy ich wizerunek nie jest wykorzystywany w niewłaściwy sposób.