in , ,

Nosiciel koronawirusa był na koncercie – ogłoszono ważny apel!

W środę w jednym z łódzkich lokali odbywał się koncert. Miała być wspaniała zabawa, zaczął się wielki strach – jeden z uczestników okazał się być nosicielem koronawirusa.

Wszystkie osoby zostały poinformowane na Facebooku o tym, że mogli zostać zakażeni. Lokal został zamknięty, a klienci nie kryją oburzenia.

Pomimo ogłoszenia decyzji o zamknięciu szkół, teatrów i innych instytucji kulturalnych, reakcja ludzi nie była jednoznaczna. Jedni zostali w domach, inni uznali, że jeszcze nie pora się w nich zamykać. Wielu ludzi brało udział w imprezach.

Tak też było w przypadku muzycznego Jam Session w lokalu Pop’n’Art w Łodzi, które miało miejsce w środę, 11 marca. Pomimo głośnych alarmów w całym kraju, lokal zapraszał gości, a także oferował bony na darmowe drinki. Wszyscy bawili się świetnie… do czasu. Na Facebooku pojawił się post:

,,Właśnie dowiedzieliśmy się, że jedna z osób obecnych na środowym Jam Session potwierdziła dziś u siebie przypadek wirusa SARS-CoV-2. Zgodnie z zaleceniami Stacji San-Epid namawiamy wszystkich, którzy zjawili się w naszym lokalu od środy lub mieli kontakt z takimi osobami na dwutygodniową kwarantannę.”
 
Klienci nie kryją oburzenia i zarzucają organizatorom brak odpowiedzialności. Sami organizatorzy twierdzą jednak, że stosowali się do zaleceń służb.
 
Klientów czeka dwutygodniowa kwarantanna domowa. Muszą obserwować, czy nie pojawiają się u nich objawy świadczące o zakażeniu koronawirusem.
 
Jeżeli pojawiają się dolegliwości należy natychmiast zadzwonić do stacji sanitarno-epidemiologicznej pod numer: 42 253 62 00 bądź 42 253 99 00.
 

Źródło: fakt.pl, facebook