in

Sytuacja wymyka się spod kontroli? Minister zdrowia zapowiedział radykalne zmiany.

Sytuacja epidemiologiczna w naszym kraju z dnia na dzień staje się coraz gorsza. Minister zdrowia Adam Niedzielski w związku z tym poinformował, że służby bardziej będą kontrolować, czy Polacy mają zasłonięte usta i nos. Wcale nie chodzi tutaj o upomnienia, ale o mandaty – trzeba być przygotowanym na surowe kary.

W ciągu minionej doby stwierdzono łącznie 9798 nowych zakażeń koronawirusa. To następny rekord. Zmarło 115 osób z COVID-19. W związku z diametralnie pogarszającą się sytuacją rząd robi wszystko, aby zatrzymać pandemię. Z tego właśnie względu można spodziewać się kontroli maseczek.

„Jeżeli chodzi o karanie za brak maseczek, myślę, że ta polityka będzie niestety bardziej dolegliwa. Do tej pory podstawowym elementem to było zwracanie uwagi albo upomnienie, teraz przechodzimy na politykę wystawiania mandatów. Mamy dobre podstawy prawne, przypomnę, że pod tym kątem został zmieniony Kodeks wykroczeń” – przekazał Niedzielski, jak cytuje PAP.

Mandaty za brak maseczki

Minister zdrowia zaznaczył, że cel akcji to zmiana podejścia Polaków do noszenia maseczek w niektórych miejscach. Dodał, że konieczna jest „egzekucja tego obowiązku i zwracanie również uwagi innym”.

„Zdaję sobie sprawę, że czasem reakcje po zwróceniu uwagi są mało akceptowalne, ale proszę pamiętać, że to świadczy o tej osobie. My dbajmy o swoje bezpieczeństwo również w ten sposób” – apeluje.

Podziel się tą ważną informacją z innymi!

Źródło: o2.pl, PAP