in

Spieszyła się na wizytę u lekarza. Ginekolog powiedział jej dziwną rzecz, którą zrozumiała dopiero w domu

Wpadki mogą zdarzyć się wszędzie i każdemu. Ta anonimowa młoda kobieta postanowiła podzielić ze światem swoją niespotykaną historią.

‘Byłam umówiona do ginekologa na wizytę. Tego samego dnia dostałam wiadomość, że moja wizyta została przełożona na 9:30. Pomyślałam, że spokojnie zdążę, bo została jeszcze godzina. Ubrałam dzieci i przygotowałam im kanapki do szkoły. Sama przygotowałam się do wyjścia i pojechałam do gabinetu. Droga do ginekologa zajmuje mi około pół godziny, więc nie miałam czasu się przebrać. Jak większość kobiet, lubię przed wizytą do lekarza dobrze się przygotować. Jednak dzisiaj nie miałam na to czasu. Przed wyjściem z domu pozwoliłam sobie tylko na krótki prysznic, żeby się odświeżyć. Szybko się ubrałam i wskoczyłam do samochodu.

Wchodząc do poczekalni nie zdążyłam nawet usiąść i zostałam wezwana do gabinetu. Położyłam się na fotelu i starałam się nie myśleć, że właśnie rozkraczam się przez lekarzem. Bardzo się zdziwiłam, gdy lekarz powiedział: „o! widzę, że dzisiaj dodatkowo przygotowała się pani do wizyty.”

Pomyślałam, że to dziwne, że ginekolog mówi takie rzeczy, ale doszłam do wniosku, że po prostu sobie żartował. Wszystko poszło dobrze i wróciłam do domu. Potem zupełnie normalnie spędziłam dzień. Zrobiłam zakupy, posprzątałam dom i ugotowałam obiad. Kiedy moja 6-letnia brała wieczorną kąpiel zapytała mnie, gdzie jest jej mydełko.

Poczułam wewnętrzny niepokój, ale szybko się uspokoiłam. Powiedziałam jej, żeby wzięła sobie nowe mydełko z szafki. A ona na to: “Nie! Chcę to, które tu wcześniej leżało. Specjalnie je sobie naszykowałam. Było z brokatem i fajnymi błyskotkami. Chcę się z nim wykąpać.”
I WŁAŚNIE WTEDY ZROZUMIAŁAM DZIWNE SŁOWA GINEKOLOGA.’